W najnowszym numerze...

Wstępniaki Naczelnej

Dorota Ryst

Stała rubryka Doroty Ryst

Co tu dużo mówić – wiosna. Słonko świeci, ptaszki śpiewają, a my spokojnie robimy swoje. Czyli zapewniamy Wam porcję dobrej poezji, recenzji i felietonów (mamy nawet felieton o felietonach). Do posłuchania i pooglądania też się coś znajdzie.

„Jest zima, to musi być zimno” – twierdzi klasyk Bareja, a któremu klasykowi wierzyć patrząc na to, co dookoła, jak nie jemu? Pytanie retoryczne, rzecz jasna, bo my kochamy pytania retoryczne. A czy retoryka, erystyka i temu podobne klasyczne chwyty sprawdzają się w obecnej rzeczywistości? Wierzymy, być może naiwnie, że tak.

Ach, te początki, te kolejne nowe roki… Zawsze mamy złudzenia, że będzie inaczej (czytaj „lepiej”). My będziemy wreszcie piękni, mądrzy i bogaci, świat zmieni się w raj, a z nieba spadnie manna. A tymczasem będzie tak jak było. I oby nie gorzej.

I znów Święta… Przez chwilę jesteśmy ciut lepsi, zaczynamy wierzyć. Ot, choćby w Świętego Mikołaja, mówimy o marzeniach, które mogłyby się spełnić. Może nawet spadnie trochę śniegu i przykryje codzienną szarość.

Ech, ten listopad… A my, na przekór, próbujemy rozproszyć mrok – w poetyckich prezentacjach gościmy Wojciecha Kassa i jego wiersze z tomu Pocałuj światło, nasza nowa recenzentka, Nadia Szymaniak, pisze o książce Teresy Radziewicz pełno światła, a Leszek Żuliński świntuszy i zdradza tajemnice nie tylko alkowy, ale nawet Salonu.