W najnowszym numerze...

Wstępniaki Naczelnej

Dorota Ryst

Stała rubryka Doroty Ryst

Wiosna rozpędza się tak szybko, że być może w chwili, w której będziecie czytać ten tekst bardziej będzie przypominać lato, ale nic to – ważne, że wszystko rośnie i kwitnie. Kwiecień ledwie się rozpoczął, a już za chwilę zaowocuje Świętami i ani się obejrzymy będzie majówka. Wielka Majówka. Dla nas to, jak co roku, czas szczególny, warsztatowy. W pięknych okolicznościach przyrody będziemy się zmagać z poetycką treścią i formą. W kolejnym numerze zapewne opowiemy jak było.

Co tu dużo mówić – wiosna. Słonko świeci, ptaszki śpiewają, a my spokojnie robimy swoje. Czyli zapewniamy Wam porcję dobrej poezji, recenzji i felietonów (mamy nawet felieton o felietonach). Do posłuchania i pooglądania też się coś znajdzie.

„Jest zima, to musi być zimno” – twierdzi klasyk Bareja, a któremu klasykowi wierzyć patrząc na to, co dookoła, jak nie jemu? Pytanie retoryczne, rzecz jasna, bo my kochamy pytania retoryczne. A czy retoryka, erystyka i temu podobne klasyczne chwyty sprawdzają się w obecnej rzeczywistości? Wierzymy, być może naiwnie, że tak.

Ach, te początki, te kolejne nowe roki… Zawsze mamy złudzenia, że będzie inaczej (czytaj „lepiej”). My będziemy wreszcie piękni, mądrzy i bogaci, świat zmieni się w raj, a z nieba spadnie manna. A tymczasem będzie tak jak było. I oby nie gorzej.

I znów Święta… Przez chwilę jesteśmy ciut lepsi, zaczynamy wierzyć. Ot, choćby w Świętego Mikołaja, mówimy o marzeniach, które mogłyby się spełnić. Może nawet spadnie trochę śniegu i przykryje codzienną szarość.