W najnowszym numerze...

Literatura

Dział pojemny – zmieści niemal wszystko, co o literaturze napisać można

 

„Rock and roll ain't noise pollution”, śpiewał swego czasu AC/DC. Wydaje się, że w Chinach pojęcie „noise pollution” w ogóle nie istnieje. Mam na myśli oczywiście to, że problem jest, ale stał się nieodzownym elementem krajobrazu chińskich miast. Istnieje takim natężeniu, że przez autochtonów jest kompletnie ignorowany. Jak się jednak okazuje, nie zawsze.

Wiele osób kojarzy nazwisko Edith Wharton (amer. pisarka 1862–1937) z filmową ekranizacją jej nagrodzonej Pulitzerem książki Wiek niewinności, jednak po dzieła tej wybitnej pisarki filmowcy sięgali wielokrotnie. Z pewnością spowodowane było to tematyką, poprzez którą autorka budowała narracje. Głównie opisywała życie uprzywilejowanych sfer amerykańskiego społeczeństwa, które pomimo pozornej, luksusowej beztroski podlegało skomplikowanym konwenansom. Pisarka odważnie wyrażała pogardę dla tych fałszywych norm etycznych. Wszystko to było okraszone prostym styl, precyzją w opisie stanów emocjonalnych i doprowadzoną do perfekcji ironią.

Dworzec Pekin Główny. Większość budowanych obecnie dworców w Chinach to gigantyczne molochy, ten, mimo że pociągi z niego odjeżdżające są o najwyższym standardzie i mogą osiągnąć do 300 km na godzinę, jest w starym budynku, i w sumie w porównaniu z innymi niewielki. Czekam na pociąg do Harbin, ważnego centrum przemysłowego, kulturowego, największego na dalekiej północy Chin (powiedziałbym „w Mandżurii”, ale używanie słowa „Mandżuria” przy Chińczykach to grubsze faux pas ze względu na skojarzenia z regionem kontrolowanym przez Japończyków, którzy zrobili tam, tłumacząc na nasze, swoistą „Generalną Gubernię”).

Cała nadzieja w literaturze to główne hasło tegorocznego Festiwalu Stolica Języka Polskiego, który odbył się od 6 do 12 sierpnia w Szczebrzeszynie. W tej edycji organizatorzy postanowili zająć się literaturą jako rozmową, kontaktem człowieka z człowiekiem, sposobem porozumiewania wspólnot i społeczeństw. To fakt. Mądra idea. Dalej w festiwalowej gazetce przeczytamy: W czasach podziałów i niepokojów kultura, a w szczególności literatura jest według nas najlepszym sposobem komunikacji. Jasno sprecyzowane poglądy, konkretne deklaracje, a jak było w rzeczywistości?

Mówisz: Japonia, i wyobrażasz sobie aleje kwitnących wiśni. Słyszysz: haiku, i widzisz 17 sylab zapisanych w trzech wersach. Niemalże każdemu układ 5-7-5 kojarzy się właśnie z tą formą. Początkujący autorzy łatwo wpadają w tę pułapkę sugerując się jedynie tymi zasadami. Jednak ci bardziej wnikliwi dostrzegają dużo więcej niż tylko siedemnaście sylab, wiedząc, że skromne rozmiary, to jedynie pozory…