W najnowszym numerze...

Literatura

Dział pojemny – zmieści niemal wszystko, co o literaturze napisać można

 

Złapałam się na myśli, że trudno mi wyobrazić sobie listopad bez Festiwalu OPPA. 35. edycja… Na ilu z nich byłam? Pewnie na kilkunastu, może nawet ciut więcej. Od kilku lat jesteśmy, jako Salon Literacki,  jednym z patronów medialnych imprezy – poczytuję to za zaszczyt. A do tego przyjemność – możliwość posłuchania co nowego w piosence autorskiej.

- As a head of our dormitory, my roommate is very responsible.

Pytam: ale że jak? Twoja współlokatorka administruje całym akademikiem? I tu okazało się, że nie chodzi o administrowanie akademikiem, ale o „administrowanie pokojem”, czyli coś nieprzetłumaczalnego ani na angielski język studencki, ani na polski. Tak jest, chińscy studenci mieszkający w akademiku muszą wyznaczyć jedną osobę z pokoju, która jest za pokój odpowiedzialna.

Nawet jeśli listopad nie ma nic lub niewiele do zaproponowania, by chcieć i móc wracać do wspomnień, które wytworzył, zawsze znajdzie się jakiś moment ocieplający późniejszą codzienność. Wyjątki chodzą po ludziach. Jednym z nich był weekend od 17 do 19 listopada, kiedy we Wrocławiu odbyło się trzecie już z kolei spotkanie poetów należących do Polskiego Stowarzyszenia Haiku. Jesienne zjazdy tej organizacji odbywały się dotychczas w Szaflarach, ale w tym roku grupa wrocławian przejęła organizacyjną inicjatywę i zaprosiła haijinów do swojego miasta.

„U samych podstaw kultura remiksu to nic innego jak czerpanie ze świata, historii i sztuki tego, co za warte wykorzystania uznajemy. Ot co” – napisała we wstępie do jednodniówki festiwalowej Fali Poprzecznej, która odbyła się w Gdańsku w weekend 21-22 października, Anna Mochalska. Stowarzyszenie Salon Literacki i Grupa Twórcza Nowy Bruk, organizatorzy wydarzenia, zapewnili odbiorcom dwa dni intensywnego myślenia nad wątkiem literackiego i kulturowego miszmaszu, spotkania autorskie – z Andrzejem Sosnowskim i z poetami debiutantami – oraz konkursy poetyckie i slam.

Miastku stuknęło 400 lat. Czy ktoś pisał o nim co roku, nie wiadomo. Na pewno systematycznie, 9. raz z rzędu, dzięki organizowanym przez stowarzyszenie Salon Literacki warsztatom poetyckim oraz następującym po nich promocjom almanachu Pomost jest jedną z najżarliwiej opiewanych miejscowości w Polsce. W tym oto Miastku 14 października zebrali się tegoroczni uczestnicy i organizatorzy zajęć oraz mieszkańcy i przedstawiciele samorządu. Konrad Remelski, naczelnik Wydziału Rozwoju Lokalnego i Promocji UM Miastko, ale przede wszystkim dobry duch całego przedsięwzięcia, powitał wiceburmistrz Ewę Kapłan, Dorotę Ryst, Sławomira Płatka i tegorocznego prowadzącego Olgerda Dziechciarza oraz poetów. Zwrócił również uwagę, że tegoroczne spotkanie będzie miało część drugą – prezentację niedawno wydanej książki Żniwiarz. Czerwone Słońce, której autorkę – Paulinę Hendel, rodowitą miastczankę, także serdecznie powitał.