W najnowszym numerze...

Do zobaczenia

W tym dziale prezentujemy postacie ze świata malarstwa i grafiki

Jeanne Hébuterne

Jest 26 stycznia 1920 r., czwarta nad ranem. Okno położonego na piątym piętrze pokoju w jednym z paryskich domów otwiera się z głośnym trzaskiem. Jeanne Hébuterne popełnia samobójstwo w dwa dni po śmierci swojego partnera, Amedeo Modiglianiego. Jest w dziewiątym miesiącu ciąży.

Tę część życia krótkiego, zaledwie dwudziestojednoletniego życia francuskiej artystki znają wszyscy. Niewiele osób pamięta jednak, że chociaż nigdy nie dorównała sławą swojemu ukochanemu, a jej przedwczesna śmierć sprawiła, że jej talent nie mógł w pełni się rozwinąć, Jeanne Hébuterne również była malarką. W tym miesiącu chciałabym opowiedzieć kilka słów o jej życiu i twórczości.

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak mógł wyglądać salon Gustava Klimta? Czy meble w gabinecie Stanisława Wyspiańskiego były praktyczne, czy też wręcz przeciwnie?  Albo - jak umeblowałaby swoją sypialnię Dagny Juel Przybyszewska? Prawdopodobnie tak. Ostatecznie w każdym z nas jest coś z podglądacza. Lubimy wiedzieć, w jakich warunkach żyją i czym się otaczają nasi współcześni idole. Nie inaczej ma się sprawa z artystami sprzed lat, chociaż tutaj w miarę upływu czasu coraz więcej musimy pozostawiać domysłom. Nic więc dziwnego, że kiedy zdarza się okazja, by dowiedzieć się czegoś więcej, korzystam z niej bardzo chętnie.

Judith Leyster

Jest rok 1630. Haarlem, coraz lepiej prosperujące holenderskie miasto, szykuje się, by rozpocząć kolejny pracowity dzień. Zabiegani mieszczanie pędzą na poranne nabożeństwo, do sklepów, do ratusza. Dwudziestojednoletnia dziewczyna kończy malować obraz. Ostatnimi pociągnięciami pędzla podpisuje obraz swoimi inicjałami okraszonymi gwiazdą – znakiem rozpoznawczym jej sygnatury. Starannie sprząta stanowisko, a później spogląda krytycznie na rozstawioną przed sobą sztalugę.  

Są takie motywy, które mimo upływu kolejnych wieków nadal pozostają żywo obecne w naszej kulturze. Jednym z nich są święta Bożego Narodzenia, które nieodmiennie inspirują kolejne pokolenia twórców. Na przestrzeni lat zmieniały się dominujące style, pojawiały się i zanikały kolejne symbole, zmieniała się percepcja samego święta, wciąż jednak pozostaje ono ważnym tematem dla polskich malarzy.

Krzysztof Trzaska

Absolwent Wydziału Malarstwa i Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu oraz Instytutu Historii Sztuki na Uniwersytecie Warszawskim; zajmuje się twórczością malarską i graficzną, jest też autorem obiektów, instalacji, filmów wideo, działań multimedialnych i projektów realizowanych w Internecie. Przez wiele lat, do 2003 r., współpracował z Galerie du Chevalier w Paryżu, otrzymał szereg nagród i wyróżnień na krajowych i międzynarodowych konkursach malarskich. Od października 2013 r. realizuje projekt „Autoportret z poetą”, – są to nowe obrazy inspirowane twórczością poetycką Jacka Kaczmarskiego, wernisaże zwykle są łączone z koncertami artystów wykonujących piosenki Jacka. Krzysztof Trzaska uczestniczy w krajowych i międzynarodowych plenerach malarskich, od 2010 roku wystawiał swoje prace na ponad osiemdziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą.