W najnowszym numerze...

Teatr Witkacego

Jest takie miejsce na teatralnej mapie Polski, do którego wracam najczęściej – to Teatr Witkacego w Zakopanem. Miejsce osobne, odrębne, niepowtarzalne. Jednak dziś nie o samym fenomenie tego Teatru, tylko o najnowszej premierze. Spektakl Spiski - Hej! stworzony przez Andrzeja Dziuka na bazie prozy  Wojciecha Kuczoka Spiski. Przygody Tatrzańskie, to trzecia część w cyklu Tatrzańskie. Po XIX-wiecznym Na przełęczy (wg Stanisława Witkiewicza) oraz osadzonych w Dwudziestoleciu Człapówkach (wg Andrzeja Struga), tym razem Dziuk zabiera nas w lata 80. XX wieku.

Tym, co łączy wszystkie części tej tatrzańskiej trylogii, jest niewątpliwie przyglądanie się fenomenowi góralszczyzny. Temu, co w niej niezmienne. I kiedy słyszymy powtarzane jak mantrę „I tak to jest…”, kiedy każda kwestia kończy się nieśmiertelnym „Hej!”, rozumiemy w pełni słowa głównego bohatera: „wypowiadanie tych formuł było jakoby modlitwą dziękczynną, że życie wciąż jeszcze jest zrozumiałe, proste, powtarzalne, że nie nastręcza trudności, którym by się nie dało zaradzić, których by wspólnie nie dało się rozwiązać, które wykoleić mogłyby los z odwiecznych torów świętego spokoju”. Co nie oznacza, że wizja górali jest idylliczna – bynajmniej. Mamy tu pokazane też ich słabości i przywary. I jak podsumował to sam Wojciech Kuczok – bał się, że po wydaniu Spisków, nie będzie mógł się już nigdy pokazać w okolicy.

Spiski - Hej! to też opowieść o dorastaniu. Główny bohater – narrator spektaklu (w którego wcielają się kolejno Jacek Zięba Jasiński, Piotr Łakomik i Marek Wrona), początkowo najbardziej zainteresowany rozpoczynającym się właśnie Mundialem 1982, stopniowo zaczyna zauważać też pogłębiający się konflikt między rodzicami, inność otaczającego go środowiska, aż wreszcie jego uwaga koncentruje się na kobietach. Sfera realna przenika się ze snami i wyobrażeniami. A na scenie opowieść narratora przeplata się ze scenami „pokazanymi” przez aktorów – występują tu Krzysztof Łakomik (Ojciec), Joanna Banasik (Matka), Krzysztof Najbor (Gazda), Katarzyna Pietrzyk (Ciotka Niewcyrka, Agnieszka Michalik (Fela Nędzówna), Dominik Piejko (Józuś Głodowski), Emilia Nagórka (Cyganeczka, Dziecko i nie tylko) oraz Kamil Joński (Jaś Bafia i nie tylko).

Czy formuła narratora, a może nawet, używając najnowszych pojęć, stand-upera i towarzyszących mu „scenek” to dobry pomysł? Moim zdaniem, zdecydowanie tak. Może, gdybyśmy przez cały spektakl słuchali jednego głosu prowadzącego, zrobiłoby się monotonnie, na szczęście opowiadacz zmienia się, co nie tylko zapobiega jednostajności, ale przede wszystkim podkreśla proces jego przeobrażania się.

Opowieści towarzyszy muzyka na żywo w wykonaniu Włodzimierza KINIORA Kiniorskiego oraz niesamowite dźwięki (wokalizy, krzyki i inne efekty akustyczne) wydawane przez Sylwię Nadgrodkiewicz.

Świetnym pomysłem jest wprowadzenie piosenek – hitów, których słuchało się w tamtym czasie. Dostajemy więc w brawurowym wykonaniu młodych aktorów przeboje Eurythmics, Depeche Mode, Dire Straits i innych zespołów tamtej dekady. Te piosenki to nie tylko przerywniki – to przede wszystkim tło epoki, czasu, w którym toczy się opowieść. A że chwytliwa? To chyba dobrze – oglądałam spektakl na Urodzinach Teatru, więc jeszcze długo byłam tego wieczoru w teatrze i jeszcze długo po zakończeniu spektaklu można było usłyszeć, jak widzowie podśpiewują motyw z piosenki Suzan Vegi, która kończyła przedstawienie.

Jedźcie więc do Zakopanego, nie tylko na narty, czy aby oglądać krokusy w tatrzańskich dolinach – zajrzyjcie koniecznie do Teatru, na SPISKI - Hej! (i, oczywiście, na inne spektakle).

Dorota Ryst

 

Teatr im. Stanisława Ignacego Witkiewicza
Tytuł: Z cyklu: Tatrzańskie. Część III: SPISKI - Hej!
Data premiery: 31-12-2018
Reżyseria: Andrzej St. Dziuk
Scenariusz: Andrzej St. Dziuk (wg Wojciecha Kuczoka Spiski)
Scenografia: Rafał Zawistowski

 


 

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.