W najnowszym numerze...

Ludzie wschodu

Janusz Radwański

Janusz Radwański nadaje spod polsko-ukraińskiej granicy o twórcach mało i bardzo mało u nas znanych

Dzisiaj prezentujemy Ołeksija Czupę i, wbrew tradycji tej rubryki, dwa jego wiersze. Jeden – jak zwykle, w przekładzie, drugi został napisany przez Ołeksija po polsku. Zapytaliśmy też Ołeksija o uchodźstwo, polską literaturę i wybór języka twórczości. Autor urodził się w roku 1986 w Makiejewce, w obwodzie Donieckim. Z wykształcenia jest filologiem oraz chemikiem-technologiem, pracował w fabryce chemicznej. Z powodu wojny w Donbasie wyjechał najpierw do Lwowa, a potem do obwodu Chmelnickiego. Założyciel Donieckiego Slamu. Pisarz, dwujęzyczny poeta, tłumacz, muzykant. Jego teksty są tłumaczone na kilka języków, głównie na polski. Od roku 2008 uczestnik dużej liczby festiwali literackich na Ukrainie oraz w Polsce. Wiersze i prozę publikował w czasopismach Nowa Europa Wschodnia, Ha!art (Kraków), SHO (Kijów) oraz w licznych almanachach i antologiach.

Vano Krueger – w paszporcie ma „Iwan Kołomijec”. Urodził się w 1986 roku na Pokuciu. Jest absolwentem Akademii Kijowsko-Mohylańskiej. Rezydent projektu „Bakterija”. Publikował w takich pismach jak „Bereznewi Koty”, „Spałach”, „Amorałka” w Ukrainie, „Homo mortalis” (w Rosji), „Plav” w Czechach czy w polskim kwartalniku Red.  (niech mu półki Jagiellonki i BUW-u lekkie będą). Vano brał udział w wielu festiwalach literackich, m.in. w Międzynarodowym Festiwalu Literackim we Lwowie, festiwalu „Bereznewi koty” w Użhorodzie, „Kyjiwśli ławry” i „Knyżkowyj arsenał”, Kyjiwśka barykada”, „Wirszeń” w Kijowie, „Deń nezałeżnosti z Machnom” (Hulajpole, a jakże), „Meridian Czernowitz” w Czerniowcach.

Dziś przed nami Tatiana Zemljakowa. Dziennikarka, naukowczyni, poetka i tłumaczka. Poprosiliśmy o ją o wiersz i parę słów o kobiecej stronie ukraińskiej poezji. Oto efekty:

Jarosława Łytwyn urodziła się w 1986 roku w Pietropawłowsku Kamczackim (Rosja), w 1993 roku przeprowadziła się na Ukrainę, gdzie nadal mieszka. W 2006 roku została laureatką ogólnoukrańskiego konkursu literackiego „Koronacja słowa”, stając się najmłodszą laureatką w historii konkursu. W tym samym roku ukazała się powieść Ihry. W 2007 roku wyszła książka Puchnasta. W 2015 roku zdobyła drugą nagrodę w konkursie wydawnictwa „Smołoskyp”, w którym również wyszła jej trzecia książka – powieść Róża Wiatrów. Ręka i serce to jej nowe opowiadanie, nietłumaczone wcześniej na język polski.

Janusz Radwański

Jacy my byliśmy pod koniec 2013 roku młodzi wszyscy. I my tu, po tej stronie Sanu, i oni tam, w Kijowie, na Majdanie. Kręciliśmy z niedowierzaniem głowami. Milicja pobiła ludzi! W XXI wieku, w wielkim europejskim mieście. To było po prostu niewiarygodne. Wiadomo było, że to był jakiś incydent. Że kogoś tam, jakiegoś wąsatego dziada pamiętającego czasy Sojuza, albo przeciwnie, jakiegoś młodego oficerka-pistolecika poniosło. I że ktoś za to beknąć musi, bo przecież, panie, Europa tego tak nie zostawi. Bo zaczęło się od posta na Facebook'u (o ironio, napisanego po rosyjsku), w którym ludzie skrzykiwali się na kijowskim Majdanie, żeby zaprotestować przeciwko zerwaniu negocjacji z Unią Europejską. Bo to, nie wiem, czy pamiętacie, chodziło o wchodzenie Ukrainy do Unii. Później nie, a w każdym razie nie tylko, ale na samiuteńkim początku to o Eurosojuz szło. Ten sam, który właśnie miał zacząć się rozpadać. Nikomu by to do głowy nie przyszło, podobnie jak to, że setce protestujących zostały dwa miesiące życia.