W najnowszym numerze...

Prezentacje

Paweł Podlipniak

Paweł Podlipniak prezentuje interesujące postacie ze świata literackiego

Dariusz Wróbel

Do pary Waldemarowi Jocherowi daję całkowitego debiutanta - Dariusza Wróbla i garść jego wierszy: refleksyjnych i jesiennie smutnych. Autor jeszcze dialoguje ze starszymi stażem i wiekiem poetami, ale widać już owocne poszukiwania własnych obrazów, skojarzeń i języka.

Warto obserwować rozwój tego autora. Wystarczy poczekać.

Szczerze polecam.
Paweł Podlipniak

Waldemar Jocher

Na okrucieństwa listopada Salon Literacki odpowiada zmasowanym atakiem wierszy Waldemara Jochera, autora znanego i już dobrze rozpoznawalnego. Owa „masowość” to żart, natomiast sensualizm tej poezji, jej „mięsność” i niezdawkowy brutalizm kojarzy mi się osobiście i niechętnie ze smutkiem pierwszych dwóch dni listopada. Wiersze Jochera natrętnie zaglądają w takie rejestry rzekomej ludzkiej duszy, do których lepiej jednak chyba nie zaglądać. W końcu dal każdego kiedyś nadjedzie „wieczór i poranek. ostatni, za nim - świt.”

Polecam, bo to naprawdę dobra poezja.

Paweł Podlipniak

Bogdan Prejs

Kolejna odsłona Salonu Literackiego zaczyna się od rewolucyjnego hasła „Październik z Prejsem”. To oczywiście żart, ale autor i wiersze całkiem serio. Bogdan Prejs to dobrze znany poeta i prozaik. Jego utwory są po męsku lakoniczne, twarde i ostre. To poezja „smugi cienia” – bez optymizmu, nagłych happy endów i jasnych widoków na przyszłość. W końcu sam autor pisze o sobie tak „wolę powiedzieć brzydko/wprost, niż ładnie mówić/nic”.

Gorąco polecam!
Paweł Podlipniak

Małgorzata Stokowska-Wojda

Do pary Bogdanowi Prejsowi daję debiutantkę Małgorzatę Stokowską-Wojdę, poetkę-lekarkę. To rzadko spotykane, wbrew pozorom, połączenie, ale to właśnie dzięki temu jej wiersze cechuje empatia zestawiona z bolesnością obserwacji i dozą pesymizmu.

Bardzo trafnie i ciekawie pisze o tym sama autorka: „Poezja jest bardzo bliska ultrasonografii. Obraz jaki uzyskujemy na ekranie ultrasonografu zależy nie tylko od oglądanego obiektu, ale również rodzaju użytej głowicy usg. W zależności od mocy nadawczej głowicy, częstotliwości wiązek ultradźwięków i sposobu ich ułożenia obraz tego samego obiektu na ekranie będzie inny. Obraz wiersza na ekranie naszej wyobraźni zależy od emocji, nastroju i indywidualnej wrażliwości. Ten sam wiersz u wielu ludzi generuje wiele obrazów. Różnica między poezją a ultrasonografią jest jedna: żaden obraz poetycki na ekranie wyobraźni nie jest obarczony artefaktem.”

Serdecznie polecam!
Paweł Podlipniak

Grzegorz Tomicki

Wrzesień niespodziewanie uderzył w nas jesienią (przynajmniej w chwili, gdy o tym piszę – za oknem plucha i zimno jak w listopadzie), więc nowy sezon salonowy rozpoczynamy duża porcją tekstu pochodzącego od Grzegorza Tomickiego. To poeta, literaturoznawca i krytyk literacki w jednej osobie, twórca dojrzały i dobrze rozpoznawalny. Jego utwory pełne są gorzkich obserwacji i refleksji z lekka pozbawionych złudzeń. Pod tym cytatem mógłbym się właściwie sam podpisać, bo jest niebywale celny: „Nie boję się śmierci. Boję się, że nikt się nie dowie, kim byłem”.

Czytania będzie sporo, bo dajemy czytelnikom SL dwa poematy.

Gorąco polecam! Warto. Naprawdę warto.
Paweł Podlipniak