W najnowszym numerze...

Prezentacje

Paweł Podlipniak

Paweł Podlipniak prezentuje interesujące postacie ze świata literackiego

Anna Luberda-Kowal

Do pary Krzysztofowi Michowi daję debiutantkę Annę Luberdę-Kowal. To autorka „świeża” i z mniejszym doświadczeniem, ale mim zdaniem dobrze rokująca. Jej poezja jest jeszcze nieopierzona - z jednej strony pełna nieoczekiwanych przegadań, a z drugiej strony wpadająca w manierę telegramu, ale gdy autorka okiełzna swój poetycki język i podszkoli warsztat, to na pewno czeka nas w przyszłości ze strony jej i jej wierszy wiele miłych niespodzianek. Ma ucho do fraz i potencjał, a ja zabieram sobie ten jakże dobry fragment: „wejdź w ten wiersz i spodobaj mu się”. Zapraszam do lektury.

Paweł Podlipniak

Krzysztof Mich

Idzie wiosna, lecz będzie tutaj dopiero za chwilę, więc w marcu „daniem głównym” na SL są roztopowo zadumane wiersze Krzysztofa Micha. To poezja męska, ale pełna subtelności i smutku, refleksyjna, a zarazem pełna ciekawych obserwacji i obrazków. Widać, że kolejną pasją autora jest fotografika, a skrótowe ujęcie to z kolei ślad jego dobrych dziennikarskich instynktów. Dla siebie zabieram z tych wierszy drobną frazkę, która chodzi za mną po ich lekturze „jedna a para i aparat/ładnie ci w tym non la”, a PP Czytelników SL zachęcam do smakowania poezji Krzysztofa Micha. Warto, naprawdę warto!

Paweł Podlipniak

Patryk Zimny

Jest zima , a więc musi być... a przepraszam, powtarzam się. Skoro zima i zimno, to do pary norweskim wierszom Marty Tomczyk-Maryon daję równie chłodne i lakoniczne wiersze Patryka  Zimnego. Męskie podejście do tych samych tematów i wcale nie w kontrze. Też zimno i śmiertelnie, równie uważnie i sucho.

Polecam.
Paweł Podlipniak   

Marta Tomczyk-Maryon

Jest zima, a więc musi być zimno – ten cytat z klasyka poezji polskiej Stanisława Barei wydaje się w lutym tego roku wyjątkowo trafny. A jest zimno, to „dozimnimy” jeszcze na Salonie porcją chłodnych, zdystansowanych, choć niewątpliwie bardzo po kobiecemu, wierszy Marty Tomczyk-Maryon. Czy to wpływ Norwegii i jej klimatu, czy nostalgia płynąca znad fiordów? Nie wiem, ale wiem, że konkurs im. Ratonia autorka wygrała nieprzypadkowo.

Dla siebie kradnę na zawsze ten wyjątkowo „mój” fragment:” śnią mi się zmarli/że bardzo długo umierają/wszyscy w jednym łóżku”.

Mimo zimy i chłodu – gorąco polecam.
Paweł Podlipniak

Ewa Sonnenberg

Początek stycznia i zimno, dlatego na rozpoczęcie 2017 r. premiera – zestaw mocnych wierszy Ewy Sonnenberg z niepublikowanego jeszcze tomiku „Schizofrenia&company”. To poezja mocno introwertyczna, introspekcyjna, z pogranicza jawy i zupełnego szaleństwa, miejscami bardzo bolesna, jednocześnie czuła i brutalna. Na pewno z ciemniejszej strony życia. Prezentowane wiersze kojarzą mi się z twórczością Sexton i Plath, ale jest tam pewna odmienna nuta, której nie potrafię jeszcze dobrze nazwać. Zostawiam to czytelnikom Salonu.

Stanowczo polecam.

Paweł Podlipniak