W najnowszym numerze...

Robert Bogusław Nowak

Robert Bogusław Nowak urodził się i mieszka w Wałbrzychu. Swoją przygodę z haiku rozpoczął w 2005 roku. Pod koniec 2007 roku zaczął zamieszczać swoje utwory na internetowym forum.haiku.pl gdzie szlifował pod okiem doświadczonych poetów haiku swój warsztat, poznając zasady, historię haiku i innych pokrewnych form tej subtelnej i delikatnej poezji takich jak haiga, tanka, haibun oraz wiersze zbiorowe renga. W swoich wierszach stara się nawiązywać  w wielu aspektach do klasycznych utworów dawnych mistrzów japońskich takich jak szkicowość, brak metafor, słów odnoszących się do pory roku, prostoty, rezygnacji z nadmiaru słów, by pozostawić czytelnikowi otwartą przestrzeń do interpretacji. Od pewnego czasu zaczął poszukiwać własnej „ścieżki”. Czasami eksperymentuje i łamie zasady jakie istnieją w haiku. Jednak wciąż ważna jest dla niego chwila, ważny jest obraz który swoją wrażliwością stara się wiernie przelać na papier i zmieścić w 17 (haiku) lub 31 (tanka) sylabach.

Jego haiku oraz haiga były publikowane w anglojęzycznych internetowych i drukowanych  magazynach oraz wyróżniane w konkursach w Japonii, Kanadzie, USA, Holandii czy Wlk. Brytanii. Były też zamieszczone w wydanych w Polsce czterech papierowych antologiach: Haiku (2011), Niebieskie trawy (2012), Dajmy grać świerszczom (2013) oraz Pory roku w polskim haiku (2015).

Jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia Haiku oraz WHA (World Haiku Association). W 2018 roku miał swoją wystawę zatytułowaną Dekada, wystawa Foto-Haiga / Robert Nowak gdzie prezentowana była jego twórczość i publikowane prace.

 


 

Po przeczytaniu niepublikowanych jeszcze haiku Roberta B. Nowaka mogę go nazwać „romantykiem” polskiego haiku. Choć nie są to utwory klasyczne, nie nawiązują do przyrody, ale delikatność z jaką autor kreśli nastroje ma swój klasyczny rys i doskonale opisuje rodzące się uczucie. Jednocześnie autor nie boi się wykorzystywać klasycznych, mocno wyeksploatowanych motywów takich jak płatki wiśni czy też krople deszczu ale robi to w sposób, który można określić jako odświeżający. Mam nadzieję, że haiku Roberta znajdą swoich nowych czytelników – będą w zasięgu ich wrażliwości.

Robert Kania

 


 

trzęsienie ziemi –
tylko słońce na niebie
takie spokojne

pokaz sztucznych ogni
tylko złodzieje
nie patrzą w niebo

miejski bulwar
w kapeluszu żebraka
płatki wiśni

stukot dzięcioła
od drzewa do drzewa
wiosenny wiatr

pierwsze spotkanie –
jej palce głaszczą kubek
gorącej kawy

ogień w kominku
jej szept do ucha do ust
gdy wschodzi księżyc

pusta kawiarnia
słodycz jej szminki
w zasięgu szeptu

onieśmielenie –
sposób w jaki ona
patrzy

wieczorna zamieć –
pretekst by przytulic ją
mocniej do siebie

gwiaździste niebo
na wyciągnięcie ręki
zapach jej włosów

przytłumiony szept
smak whisky i jej szminki
pośrodku nocy
kogo teraz obchodzą
krople deszczu na szybie

 

pierwsze publikacje zaprezentowanych haiku:

trzęsienie ziemi – World Haiku Association Haiga Contest, marzec 2011

pokaz sztucznych ogni – Daily Haiga 01.09.2010

miejski bulwar – Vancouver CherryBlossomFestival Haiku Invitational 2010, wyróżnienie

pozostałe haiku i tanka nie były jeszcze publikowane.

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2018 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.