W najnowszym numerze...

To było chyba wtedy, gdy z liści ściekał listopad.
Więc był błotnisty ogród i ciebie już nie było.

[R. Wojaczek, Wspomnienie]

Listopad... Snują się mgły, snują się poeci – chandra i melancholia mają się nieźle. Wspominamy tych, co odeszli, częściej też myślimy o własnym przemijaniu. W tym numerze duchy zmarłych przywołuje Leszek Żuliński, mi też zebrało się na tematykę „grobową”. Ale już Sławek Płatek myśli o debiutach, a więc o początku (który czasem bywa też końcem, ale to już zupełnie inna kwestia), poetów prezentujemy też jak najbardziej żywych – Mielcarka, Sajkowskiego, Malkowycza i O'Loughlina. Recenzujemy książki, które dopiero co wyszły z drukarni, przyglądamy się Festiwalowi Fala Poprzeczna, który zaledwie przed momentem odbył się w Gdańsku, pakujemy walizki, żeby pojechać na Festiwal im. Karczewskiej w Kaliszu, organizujemy kolejne spotkania – życie trwa, toczy się swoim rytmem. Tak jak pory roku, które maluje Maria Mamczur prezentowana w tym miesiącu w dziale „Do zobaczenia”. Ale też przemija – jak codzienna prasa, o której pisze Malina Barcikowska. Byle do wiosny, kochani, byle do wiosny.

POWRÓT DO GŁÓWNEJ STRONY

Dorota Ryst

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.