W najnowszym numerze...

Pocztówki z Legnicy

Grzegorz Tomicki

Grzegorz Tomicki obserwuje, filozofuje i opisuje

„Książka ma niebieską okładkę. W jej lewym rogu, u góry, napisano jasnozielonymi literami: Czesław Miłosz, a u dołu: Życie na wyspach. Książka jest średniej grubości (ma nieco ponad trzysta stron) i kosztuje około osiemnastu złotych. Wygląda podobnie, jak inne dzieła Miłosza, które Znak wydał w latach 1993-97: Ziemia Urlo, Wypisy z ksiąg użytecznych, Metafizyczna pauza, Szukanie ojczyzny i Jakiegoż to gościa mieliśmy. Opracował je graficznie Lech Przybylski. Na okładce nowego tomu esejów Miłosza umieszczono obraz Henryka Wańka, Odlot XVI”.

Nieocenione doprawdy pożytki wypływać mogą z wertowanie starych, kurzem obrosłych czasopism z zeszłego wieku. Biorę sobie na przykład do ręki „Czas Kultury” (1/1997) i czytam godny wnikliwego roztrząsania tekst Krzysztofa Koehlera, w którym rozważane są najwyższego rzędu i uroku zagadnienia:

„Stosunek seksualny nie istnieje”, twierdzi Slavoj Žižek. Albo Jacques Lacan. Dziś już trudno jednego od drugiego odróżnić. Dziś Jacques Lacan i Slavoj Žižek są jak Sokrates i Platon. Pierwszy bez drugiego nie istnieje. Podobnie jak ów stosunek.

Jadę sobie busikiem z Legnicy do Wrocławia – co ma tę przewagę nad drogą powrotną, że jeszcze jest jasno na świecie – i podziwiam cudowne albo i niecudowne zgoła rozmnożenie rzeczywistości vel jej znamiennej dla naszych czasów fragmentacji, dyferencjacji oraz parcelacji, o ile to wciąż nie ta sama para kaloszy.

„Wszystkiego się w życiu spodziewałam, ale tego, że będę stara, to nigdy!”, lamentowała (ironizowała?) przed laty Zofia Nałkowska. Albo też Maria Dąbrowska, nie jestem pewien. Jedna z dwóch. Jedna starsza od drugiej – trudno też, aby było inaczej. (Trzecią możliwość, jakoby miała to być Zofia Dąbrowska, jak się był wyraził jeden polonus w Hagen – słyszałem na własne uszy – odrzucam jako niewiarygodną).