W najnowszym numerze...

Pocztówki z Legnicy

Grzegorz Tomicki

Grzegorz Tomicki obserwuje, filozofuje i opisuje

Jadę sobie busikiem z Legnicy do Wrocławia, a tu siada przede mną jakaś niczego sobie dziewczyna i z miejsca bierze się do wertowania notatek, co to je wzięła ze sobą, aby je w busiku powertować, a że osobiście nie lubię tak siedzieć i jechać na biegu jałowym, tj. niczego nie wertując i ogólnie bez żadnego przyzwoitego zajęcia, to zaraz zapuszczam żurawia w te notatki dyskretnie albo i niedyskretnie zgoła, bo mnie zaraz nurtuje, co też by ona mogła studiować, a wygląda na jakąś prawiczkę, przepraszam, na jakąś prawniczkę wygląda, tak jakoś sumiennie i akuratnie wygląda, a może nawet na jakiś biznes i zarządzanie, kto wie? Ale się byłem pomyliłem, bo patrzę, a tam stoi jak wół: „Objawy lęków”, a niżej: „Fobie”, a jeszcze niżej: „Pozytywne funkcje lęków”, a obok to nawet – aż się trochę zląkłem – „Panika”! Oho, myślę sobie, Iga by miała z nią o czym pogadać, bo musicie wiedzieć, że Iga pisze dysertację doktorską na temat lęków we współczesnym świecie, ale że Igi akurat nie było, a żal mi było tę wertującą notatki studentkę z Legnicy tak bez niczego zostawić, to sam do niej zagadnąłem, jak już wysiedliśmy, czy aby czasem nie wie, gdzie jest Dawida ulica, na której ową szkołę mają, gdzie psychologii uczą, na co ona, że owszem i że nawet sama się tam właśnie udaje, jako że przypadkiem psychologię studiuje, więc może mi chętnie pokazać, na co się wielce rozochociłem, no i poszliśmy na tę psychologię, a co tam załatwiłem, to już wiecie.