W najnowszym numerze...

Który to już raz jesteśmy patronem Międzynarodowego Festiwalu Bardów OPPA? Musiałabym sprawdzić, bo wydaje mi się, że od zawsze… Niezmiennie cieszy mnie, że doroczne święto piosenki mądrej i ważnej trwa i że możemy brać w nim udział.

W tym roku przypominano postać Jacquesa Brela – najjaśniejszym punktem programu był świetny koncert Hommage à Jacques Brel. Był nie tylko prezentacją utworów tego twórcy, ale przede wszystkim opowieścią o nim – piosenki przeplatane były historiami o jego życiu i twórczości czytanymi przez Annę Stempniak. Pieśni wykonywali Justyna Bacz, Piotr Bakal, Andrzej Ozga, Dominika Świątek i Stanisław Waszak, a całość reżyserował Piotr Bakal (Dyrektor Festiwalu).

Specjalny koncert poświęcony został Andrzejowi Brzeskiemu – autorowi, wykonawcy, aktorowi, który jeszcze rok temu śpiewał na OPPIE swoje piosenki, a który zmarł 29 czerwca tego roku. Już nie w jego autorskim wykonaniu zabrzmiało:

Odchodzimy pomalutku
Zabawiliśmy króciutko
Krótko tak...
Kartki nami zapisane
W pustych barach gdzieś nad ranem
Porwie wiatr...

Tradycyjnie odbył się otwarty konkurs, w którym wyłoniono Złotą Piątkę OPPA, do której w tym roku weszli: Tomasz Drachal (Warszawa), Janusz Kurowski (Łódź), Dorota Kuziela (Wrocław), Tadeusz Olchowski (Legnica) i Justyna Sieniuć (Wrocław). Wyróżnienia ufundowane przez Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu otrzymali: Zofia Kołodziej (Bolesławiec), Andriej Kotin (Zielona Góra) i Ryszard Krauze (Łódź). Ciekawe jak dalej potoczą się ich losy, czy za jakiś czas usłyszymy ich na festiwalu w autorskich recitalach.

Jak co roku najważniejszym punktem przeglądu był koncert Premiery OPPA  – zaproszeni bardowie (i bardessy, oczywiście) zaprezentowali swoje najnowsze piosenki. W plebiscycie publiczności najwięcej głosów zdobył Marek Majewski i jego piosenka Josek. (co pokazało m.in. to, że publiczność lubi być wciągana do „współuczestnictwa” – autor, jako chyba jedyny, zaprosił wszystkich do wspólnego śpiewania). W drugiej części koncertu w Studiu im. W. Lutosławskiego zabrzmiały polskie wersje pieśni bardów zagranicznych. Tym co wydaje mi się szczególnie interesujące, jest sięganie po utwory coraz większej grupy twórców. Już nie tylko Brassens, Dylan czy Brel, ale też np. Johny Cash czy Tom Waits.

Dla mnie tegorocznym odkryciem był Paweł Wójcik – śpiewający już od wielu lat autor, na którego twórczość jakoś do tej pory nie trafiłam. Jego koncert odbył się w „Gnieździe Piratów”, czyli tawernie specjalizującej się w koncertach szantowych (choć z tego co widzę, od pewnego czasu konsekwentnie rozszerzającej swój profil o imprezy balladowe i właśnie autorskie) i to było świetne miejsce dla tych piosenek. Zwłaszcza, że jak się okazało – spora cześć publiczności znała utwory na tyle dobrze, że znakomicie sprawdziła się w roli chóru. Tłumaczenia pieśni Włodzimierza Wysockiego i własne ballady zabrzmiały bardzo dobrze, znacznie lepiej niż to, co można znaleźć na YT (bo po koncercie, oczywiście, chciałam znaleźć to, co jeszcze dźwięczało mi w uszach).

Poza wymienionymi koncertami były jeszcze recitale Beaty Koptas z Grupą Pod Strzechą, Adama Andryszczyka, Marka Majewskiego i wieńczący całość koncert offOPPA. W sumie bardzo intensywne  9 dni i, jak co roku, żal, że nie da się zobaczyć i usłyszeć wszystkiego. Mam nadzieję, że za rok znów rozlegną się dźwięki ballady Boba Dylana Blowin' In The Wind, hymnu Międzynarodowego Festiwalu Bardów OPPA.

Dorota Ryst

 

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.