W najnowszym numerze...

Prezentacje

Paweł Podlipniak

Paweł Podlipniak prezentuje interesujące postacie ze świata literackiego

Maciej Filipek

Grudzień w Salonie Literackim otwiera Maciej Filipek, gość dosyć niezwykły na naszych łamach bo żołnierz-poeta. Nie można go nazwać debiutantem, bo zaistniał w ostatnim czasie w kilku konkursach poetyckich, w tym także w czasie salonowego festiwalu „Fala poprzeczna”, a także wydał tomik.

Osiągnięcia i biografia autora nie są tu jednak tak ważne, o wiele ważniejsza jest poezja Filipka, która wypełnia ból, przeczucie nadchodzącego końca(?), rozkład. To mocna męska poezja. Jesienno-zimowa, choć bez śniegu, pełna smutku.

Polecam, serdecznie.
Paweł Podlipniak

Edyta Sieradz-Gnatowska

Do pary Maciejowi Filipkowi daję całkowitą debiutantkę Edytę Sieradz-Gnatowską. To wybór nieprzypadkowy – autorka ta była, tak jak prezentowany miesiąc temu Dariusz Wróbel, uczestniczką prowadzonych przeze mnie na przełomie czerwca i maja w warsztatów poetyckich i podobnie jak Wróbel najszybciej się rozwijającą.

Jej poezja nie jest tak „mięsna” jak Filipka i nie tak nostalgiczna, niewątpliwie kobieca, pełna detali, drobnych spostrzeżeń i refleksji, zawahań. Te wiersze dobrze rokują na przyszłość i skłaniają do obserwowania dalszych poetyckich dokonań autorki.

Zachęcam do lektury.
Paweł Podlipniak

Waldemar Jocher

Na okrucieństwa listopada Salon Literacki odpowiada zmasowanym atakiem wierszy Waldemara Jochera, autora znanego i już dobrze rozpoznawalnego. Owa „masowość” to żart, natomiast sensualizm tej poezji, jej „mięsność” i niezdawkowy brutalizm kojarzy mi się osobiście i niechętnie ze smutkiem pierwszych dwóch dni listopada. Wiersze Jochera natrętnie zaglądają w takie rejestry rzekomej ludzkiej duszy, do których lepiej jednak chyba nie zaglądać. W końcu dal każdego kiedyś nadjedzie „wieczór i poranek. ostatni, za nim - świt.”

Polecam, bo to naprawdę dobra poezja.

Paweł Podlipniak

Dariusz Wróbel

Do pary Waldemarowi Jocherowi daję całkowitego debiutanta - Dariusza Wróbla i garść jego wierszy: refleksyjnych i jesiennie smutnych. Autor jeszcze dialoguje ze starszymi stażem i wiekiem poetami, ale widać już owocne poszukiwania własnych obrazów, skojarzeń i języka.

Warto obserwować rozwój tego autora. Wystarczy poczekać.

Szczerze polecam.
Paweł Podlipniak

Bogdan Prejs

Kolejna odsłona Salonu Literackiego zaczyna się od rewolucyjnego hasła „Październik z Prejsem”. To oczywiście żart, ale autor i wiersze całkiem serio. Bogdan Prejs to dobrze znany poeta i prozaik. Jego utwory są po męsku lakoniczne, twarde i ostre. To poezja „smugi cienia” – bez optymizmu, nagłych happy endów i jasnych widoków na przyszłość. W końcu sam autor pisze o sobie tak „wolę powiedzieć brzydko/wprost, niż ładnie mówić/nic”.

Gorąco polecam!
Paweł Podlipniak