W najnowszym numerze...

Prezentacje

Paweł Podlipniak

Paweł Podlipniak prezentuje interesujące postacie ze świata literackiego

Dariusz Wróbel

Do pary Waldemarowi Jocherowi daję całkowitego debiutanta - Dariusza Wróbla i garść jego wierszy: refleksyjnych i jesiennie smutnych. Autor jeszcze dialoguje ze starszymi stażem i wiekiem poetami, ale widać już owocne poszukiwania własnych obrazów, skojarzeń i języka.

Warto obserwować rozwój tego autora. Wystarczy poczekać.

Szczerze polecam.
Paweł Podlipniak

Bogdan Prejs

Kolejna odsłona Salonu Literackiego zaczyna się od rewolucyjnego hasła „Październik z Prejsem”. To oczywiście żart, ale autor i wiersze całkiem serio. Bogdan Prejs to dobrze znany poeta i prozaik. Jego utwory są po męsku lakoniczne, twarde i ostre. To poezja „smugi cienia” – bez optymizmu, nagłych happy endów i jasnych widoków na przyszłość. W końcu sam autor pisze o sobie tak „wolę powiedzieć brzydko/wprost, niż ładnie mówić/nic”.

Gorąco polecam!
Paweł Podlipniak

Małgorzata Stokowska-Wojda

Do pary Bogdanowi Prejsowi daję debiutantkę Małgorzatę Stokowską-Wojdę, poetkę-lekarkę. To rzadko spotykane, wbrew pozorom, połączenie, ale to właśnie dzięki temu jej wiersze cechuje empatia zestawiona z bolesnością obserwacji i dozą pesymizmu.

Bardzo trafnie i ciekawie pisze o tym sama autorka: „Poezja jest bardzo bliska ultrasonografii. Obraz jaki uzyskujemy na ekranie ultrasonografu zależy nie tylko od oglądanego obiektu, ale również rodzaju użytej głowicy usg. W zależności od mocy nadawczej głowicy, częstotliwości wiązek ultradźwięków i sposobu ich ułożenia obraz tego samego obiektu na ekranie będzie inny. Obraz wiersza na ekranie naszej wyobraźni zależy od emocji, nastroju i indywidualnej wrażliwości. Ten sam wiersz u wielu ludzi generuje wiele obrazów. Różnica między poezją a ultrasonografią jest jedna: żaden obraz poetycki na ekranie wyobraźni nie jest obarczony artefaktem.”

Serdecznie polecam!
Paweł Podlipniak

Grzegorz Tomicki

Wrzesień niespodziewanie uderzył w nas jesienią (przynajmniej w chwili, gdy o tym piszę – za oknem plucha i zimno jak w listopadzie), więc nowy sezon salonowy rozpoczynamy duża porcją tekstu pochodzącego od Grzegorza Tomickiego. To poeta, literaturoznawca i krytyk literacki w jednej osobie, twórca dojrzały i dobrze rozpoznawalny. Jego utwory pełne są gorzkich obserwacji i refleksji z lekka pozbawionych złudzeń. Pod tym cytatem mógłbym się właściwie sam podpisać, bo jest niebywale celny: „Nie boję się śmierci. Boję się, że nikt się nie dowie, kim byłem”.

Czytania będzie sporo, bo dajemy czytelnikom SL dwa poematy.

Gorąco polecam! Warto. Naprawdę warto.
Paweł Podlipniak

Tomasz Śmigielski

Do pary Grzegorzowi Tomickiemu daję debiutanta, którego poczynania poetyckie obserwuję z dużą przyjemnością w Internecie od kilku lat. Jego wiersze są coraz ciekawsze, spostrzeżenia po męsku jesienne i przesiąknięte goryczą.

Zostawiam z nimi PP Czytelników SL.

Polecam
Paweł Podlipniak