W najnowszym numerze...

Stanisław Cholewa

Stanisław Cholewa urodził się w 1973 roku w Bochni. Jest absolwentem Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu. Studiował na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni serigrafii prof. Wojciecha Krzywobłockiego oraz na Wydziale Sztuki Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Dyplom uzyskał w pracowni linorytu adiunkta Jana Bujnowskiego w Akademii Pedagogicznej w roku 2001. Stopień doktora uzyskał w 2009 roku na Wydziale Grafiki ASP w Krakowie. Obecnie jest pracownikiem dydaktycznym Uniwersytetu Pedagogicznego w Instytucie Grafiki i Wzornictwa. Członek Krakowskiego Oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków. Autor dziewięciu wystaw indywidualnych (ostatnia, we wrześniu 2016 r., w Galerii „Pryzmat” w Krakowie), oraz uczestnik wielu wystaw zbiorowych w kraju i za granicą.

Zajmuje się grafiką warsztatową, rysunkiem oraz malarstwem. Przeważnie tworzy cykle, z których dotychczas zrealizował: Zdarzenia, Sytuacje, Tu i gdzie indziej, Maszyny. W pierwszych trzech cyklach motywem przewodnim jego twórczości jest człowiek uwikłany w codzienność, interpretowany w sposób groteskowy z odrobiną zamierzonej deformacji. W cyklu Maszyny eksperymentalnie wykorzystuje nietrwałą papierową matrycę na bazie wydruku kserograficznego, łącząc ją z klasycznymi metodami powielania obrazu graficznego. Ostatnio powstały cykl Gatunek ludzki – badania terenowe, z którego pochodzi część prezentowane prac, jest rozbudowanym cyklem malarskim ukazującym relacje i zdarzenia międzyludzkie generowane i uaktywnione pod wpływem różnorodnych czynników środowiskowo-obyczajowych. Galerię dopełniają prace z tworzonego właśnie cyklu Pozy.

Olgerd Dziechciarz

 


 

O cyklu Gatunek ludzki – badania terenowe.

Stanisław Cholewa z wyobraźnią dramaturga posługuje się mową ciała. Groteskowe proporcje, majtające się kończyny, nawet głowa wielkości żarówki, pozbawiona jakiejkolwiek psychologii – wszystkie te braki nie stanowią przeszkody, by postać emanowała życiową siła i nosiła cechy wiarygodnie ludzkie. Cały teatr ruchu odbywa w opozycji do karykaturalnej tężyzny fizycznej aktorów – słaniających się, gdy stoją, przewracających się, gdy biegną, poruszających się lunatycznie, jak w zwolnionym filmie, leżących na ziemi niczym padłe zwierzęta. Artysta myli tropy: wszyscy jednakowo ważni, ale niektórzy słabsi – klęczą, załamują ręce i nie są to pozy gimnastyczne jak się przez chwilę wydawało.

Sposób rozstawienia figur w kompozycji tworzy rodzaj układów „choreograficznych”, powstaje sekwencja ruchu przenoszonego przez kolejne postaci. Ruch i masy ciał, kontrast sił dynamicznych i bezwładu budują wieloznaczną dramaturgię ponad treściami dającymi się opisać słowami. Widz może je rozumieć głównie poprzez doświadczenie i pamięć własnego ciała.

Jan Bujnowski

 


 

Stanisław Cholewa – galeria prac

 

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.