W najnowszym numerze...

Mówiąc o scherzu, zazwyczaj mamy na myśli samodzielny utwór, stanowiący małą formę instrumentalną. Jest to jednak tylko jedna z odsłon scherza.

Jego nazwa wywodzi się od włoskiego „scherzare” – „żartować”, a najwcześniejsze, XVII-wieczne scherza, były 1-4-głosowymi utworami wokalnymi z towarzyszeniem akompaniamentu instrumentalnego, mającymi na celu rozweselenie słuchacza. Z biegiem lat scherza przekształciły się jednak w utwory instrumentalne, z rozbudowanymi wirtuozowskimi partiami solowymi. Jak już wspomniano, scherzo nierzadko występuje jako samodzielna kompozycja, jednakże równie dobrze czuje się w roli jednej z części utworu cyklicznego. W literaturze muzycznej znaleźć można scherza zarówno solowe, jak i kameralne, a także symfoniczne czy na instrument z towarzyszeniem orkiestry. Z uwagi na swoją budowę formalną, ważną rolę konstrukcyjną rytmiki, (zazwyczaj) trójdzielne metrum i skłonność do taneczności oraz obecność w utworach cyklicznych, scherzo jest bliskim krewnym menueta.

W dorobku Fryderyka Chopina znajdziemy cztery scherza stanowiące odrębne dzieła: op. 20, op. 31, op. 39 i op. 54; oraz trzy scherza zawarte w sonatach: op. 35, op. 58 i op. 65. Dzieła te, wbrew swojej nazwie nie mają pogodnego, żartobliwego charakteru. W swym wyrazie są poważne, a nawet dramatyczne. Przedstawiają budowę trzyczęściową, przy czym kontrasty pomiędzy niemalże identycznymi częściami zewnętrznymi a częścią środkową są tak zasadnicze, że stanowią niejako dwa odrębne światy. Chopinowskie Scherza charakteryzuje przede wszystkim wysoki poziom trudności oraz daleko posunięta wirtuozeria, a ich wykonanie nastręcza pianistom wielu problemów technicznych.

Scherzo h-moll op. 20 po raz pierwszy ukazało się drukiem w lutym 1835 roku, w oficynie Schlesingera w Paryżu. Nie zachował się rękopis tegoż dzieła, a w listach Chopina i jego najbliższych nie ma wzmianek na temat powstawania utworu. Wiadomo jedynie, że w 1833 roku już istniało. W tej sytuacji narodziny Scherza h-moll obrosły legendami. Najbliższa prawdy wydaje się być ta oparta na przekazach rodziny i przyjaciół kompozytora, utrwalona przez pierwszych monografistów Chopina. Przyjęło się, że Scherzo h-moll powstało w Wiedniu, tuż po wyjeździe kompozytora z Polski. Podczas podróży dowiedział się on bowiem o wybuchu powstania listopadowego, co, jak wiadomo z listów, wzbudziło w nim skrajne emocje. Krótko później przeżywał natomiast pierwsze samotne święta, tęskniąc za polskim domem i rodziną. Ten obraz rozdartego wewnętrznie kompozytora doskonale pasuje do opusu 20. Zewnętrzne części są bowiem dramatyczne, przepełnione jakby gniewem i niepokojem; zaś część środkowa zawiera… kolędę – jedną z najpiękniejszych polskich kolęd: Lulajże Jezuniu. Ten kontrast przywodzi na myśl zderzenie brutalnego świata zewnętrznego, z wewnętrznym azylem, przepełnionym wspomnieniami domowego ciepła i spokoju. Właściwie nie wiadomo dlaczego tę niebanalną kompozycję Chopin nazwał Scherzem. Ówcześnie, pomimo, iż już Beethoven pokazał, że żart może mieć różne oblicza, niesłychanym było, aby scherzo miało tak dramatyczny wydźwięk. W artykule bardzo przychylnie oceniającym kompozycję, Schumann pytał retorycznie: „Jak ma wyglądać powaga, skoro żart jest przybrany w tak ciemne szaty?”.

Scherzo b-moll op. 31 wydane zostało krótko po jego ukończeniu, w 1837 roku. Powstało w okresie drugiej „eksplozji romantyzmu”, która miała położyć kres stylowi brillant – wirtuozerii dla wirtuozerii. Warto pamiętać, iż także Chopin był zwolennikiem wykorzystywania wirtuozerii do wyższych celów, aniżeli popisy. Pomimo pozornie zachowanej budowy trzyczęściowej, kolejne takty Scherza b-moll rozwijają się napędzane dramaturgią muzyczną dzieła, a nie według zasad narzuconych przez formę. Tak więc następstwa harmoniczne nie są tu oczywiste i Chopin wykorzystuje strukturę repryzową do osiągnięcia zamierzonego efektu, nie przywiązując wagi do paradygmatu. Kompozycja toczy się z taką siłą i dynamizmem, że po wewnętrznych zawieruchach nie powraca do zasadniczej tonacji b-moll i kończy się w paralelnej Des-dur. Podobnie, jak w Scherzu h-moll, część wewnętrzna utrzymana jest w idyllicznym klimacie, który nagle zostaje przerwany przez powrót do niespokojnego tematu, potęgującego w kolejnych taktach niepewność i dramaturgię. Scherzo b-moll od początku uznano za arcydzieło, któremu do dziś nie szczędzi się pochwał i słów uznania.

Scherzo cis-moll op. 39 jest ostatnim utworem Chopina inspirowanym pobytem na Majorce. Pracę nad nim przerwało nagłe pogorszenie stanu zdrowia i kompozytor ukończył je już w Marsylii. Ostre dźwięki części zewnętrznych pędzą w presto con fuoco (prędko [i] z ogniem) wprost do delikatnego chorału, przerywanego delikatnymi, zwiewnymi pasażami. Biorąc pod uwagę klimat Valldemossy, w połączeniach tych doszukiwać się można wiatru i fal uderzających o skały, a także kropli deszczu spływających po szybach zakonnej celi, w której mieszkał Chopin. Te girlandy pojawiają się w utworze wielokrotnie, przerywając liryczne frazy, które wreszcie doprowadzają muzykę do ekstazy. Ciekawostką jest, iż Scherzo cis-moll Chopin zadedykował jednemu ze swych uczniów – Adolfowi Gutmanowi, który zdaniem innych adeptów nie był szczególnie utalentowany. Kompozytor cenił go natomiast za siłę uderzenia i możliwości fizyczne (podobno tylko on był w stanie zagrać akord z szóstego taktu bez wykorzystania arpeggia), którymi ów dysponował. Prawdopodobnie by utwór zyskał odpowiednią potęgę brzmienia (dzięki wykorzystaniu siły, której brakowało wątłemu Chopinowi), to właśnie Gutmanowi zostało powierzone prawykonanie utworu w gronie przyjaciół.

Ostatnie ze Scherz, E-dur op. 54, dojrzewało równolegle z Balladą f-moll op. 52. Oba utwory Chopin zaczął szkicować latem 1842 roku i oba skończył latem następnego roku. Scherzo E-dur jest zupełnie inne od trzech pozostałych scherz. W przeciwieństwie do nich, zostało napisane jakby dużo lżejszym piórem; nie jest tak dramatyczne i demoniczne. W opusie 54 Chopin prezentuje scherzo w nowej (dla swojej twórczości) perspektywie: niejako jasnej, baśniowej i tylko z rzadka daje dość do głosu cieniom i lękom. Z pewnością taki charakter Scherza E-dur, tak jak w przypadku Scherza h-moll, ma związek z wydarzeniami w życiu prywatnym kompozytora. Pierwsze ze scherz powstawało w świadomości walk niepodległościowych toczonych w rodzinnym kraju i tęsknoty za domem. Ostatnie zaś scherzo Chopin tworzył w najspokojniejszym z okresów swego życia – lata 1841-1846 określa się bowiem w jego biografii „latami azylu” – spokojnego życia u boku ukochanej kobiety, we względnym zdrowiu, otoczony przyjaciółmi, dysponujący nieograniczonym czasem na komponowanie. I ten spokój przekłada się na muzykę – jej durowe, pogodne brzmienie, a nawet swego rodzaju beztroskę.

Scherza Chopina stanowią szalenie ważne pozycje w literaturze fortepianowej. Zaliczane są do wielkich form romantycznych i obowiązkowo znajdują się w repertuarze pianistów z całego świata. Zawarte są także w programie eliminacji oraz I i II etapu przesłuchań Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.

Jowita Opyd

 

 

 

 

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.