W najnowszym numerze...

Styczeń to czas zabawy niemalże na całym świecie. Ludzie bawią się karnawałowo od Wiednia, po Brazylię. Chińczycy zaś przygotowują się w tym czasie do swojego największego święta - Chińskiego Nowego Roku, które jest świętem ruchomym i w tym roku wypada 5 lutego. I tym razem właśnie o muzyce chińskiej słów kilka…

Do najpopularniejszej muzyki świątecznego okresu zalicza się niewątpliwie utwór Spring Festival Ouverture, będący pierwszą częścią Spring Festival Suite – kompozycji opowiadającej o Chińczykach świętujących Nowy Rok, którą w latach 1955-56 napisał Li Huanzhi.

Chińczycy kochają muzykę i uwielbiają śpiewać – co tłumaczy zapotrzebowanie na kluby KTV (karaoke) w chińskich miastach. Warto dodać, iż od najmłodszych lat uczeni są w szkole muzyki, w tym notacji muzycznej. Zapis ten jest jednak nieco inny od tego, który znamy w Europie.

Zwykło się bowiem uważać, iż, w przeciwieństwie do zapisu poszczególnych języków (i dialektów), notacja muzyczna jest tożsama na całym świecie. Okazuje się jednak, że jest to błędne założenie, ponieważ chińska muzyka tradycyjna opiera się na odmiennym zapisie. Chińczycy używają bowiem zapisu numerycznego, którego korzenie sięgają systemu zaprojektowanego przez Pierre'a Galina, znanego jako system Galin-Paris-Chevé. Notację tego typu spotkać można także w Japonii, Indonezji, Australii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, USA oraz anglojęzycznej części Kanady.

Podstawą współcześnie używanej notacji muzycznej (zachodniej) jest pięciolinia, na której zapisywane są nuty. Położenie nut na pięciolinii stanowi o wysokości dźwięku, zaś ich wygląd (kształt) informuje, jak długo dźwięk powinien brzmieć; a w zasadzie – jakie proporcje należy zachować pomiędzy kolejnymi dźwiękami, bowiem ich bezwzględna długość wynika z metronomicznego opisu tempa utworu (lub jego fragmentu). W notacji chińskiej pięciolinia nie istnieje, a o wysokości dźwięku decyduje cyfra i kropka.

Sposób odczytywania względnej wysokości dźwięku, w notacji klasycznej, determinują klucze umieszczone na początku każdej pięciolinii. Najbardziej znanym jest klucz wiolinowy, wyznaczający położenie na pięciolinii dźwięku „g” z oktawy razkreślnej, ale obecnie stosuje się także klucz basowy, wyznaczający położenie dźwięku „f” małego oraz klucz altowy, informujący o położeniu „c” razkreślnego. W chińskim zapisie tonacja zapisana jest za pomocą cyfr i liter – np. 1=D – wówczas kolejnym dźwiękom gamy D-dur przypisane są kolejne cyfry.

W przypadku muzyki skomponowanej w systemie dur-moll można rozpatrywać także znaki chromatyczne. Kwestia ta jest jednak obca dla zapisu chińskiego, bowiem muzyka ta opisana jest na pentatonice.

Typowy zapis muzyczny zawiera podział nut na takty, których wielkość w danym fragmencie muzyki wyznacza metrum. Zadaniem taktów jest „uporządkowanie” muzyki, ale także ułatwiają one jej odczytanie i wykonanie. Poszczególne oznaczenia metryczne są także cechą charakterystyczną poszczególnych gatunków bądź rodzajów muzyki – np. polonez zawsze jest w metrum ¾. Taki same zasady stosuje się w notacji chińskiej, przy czym wartości rytmiczne zapisywane są przy pomocy kresek.

O charakterze i tempie zapisanego utworu informują wskazówki słowne (najczęściej zapisane w języku włoskim bądź angielskim, ale można spotkać je także w języki niemieckim – w niemieckich wydaniach oraz w języku rosyjskim – w wydawnictwach rosyjskich itp.), określające czy utwór jest wolny czy szybki; czy ma charakter romansu, a może powinien być wykonywany żywo i skocznie. Również w muzyce chińskiej spotykamy określenia sugerujące wykonawcy charakter i tempo danego utworu.

Notacja muzyczna zawiera także szereg wskazówek interpretacyjnych, wśród których szczególne miejsce zajmują znaki artykulacyjne i oznaczenia dynamiczne. Te pierwsze sygnalizują, który dźwięk należy zaakcentować, który przedłużyć; który połączyć z kolejnymi, a inne wykonać bardzo krótko, oddzielając. Dynamika zaś to siła natężenia dźwięku. W zapisie stosuje się oznaczenia bardzo subiektywne, które wyznaczają raczej proporcje głośności pomiędzy dźwiękami, aniżeli ich bezwzględną głośność. Co ciekawe, w zapisie muzyki chińskiej korzysta się z tych samych symboli.

Chińska muzyka tradycyjna to wspaniały obszar sztuki, często zupełnie obcy osobom wychowanym w kulturze zachodniej – a szkoda. Jest to bowiem wielowiekowy dorobek kulturalny, bardzo ważny i szalenie ciekawy. Jeśli więc tylko nadarza się okazja do obcowania z tą sztuką – korzystajmy z niej, ponieważ wciąż jest dla nas „egzotyczna”, a taki koncert z pewnością będzie pięknym doświadczeniem.

Jowita Opyd
Elżbieta Woleńska

 

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.