W najnowszym numerze...

Monika Gromala

Do pary Patrykowi Kosendzie daję w styczniu Monikę Gromalę, autorkę która gościła już na łamach SL sześć lat temu. Lubię takie powroty literackie, bo wtedy najlepiej mogę sprawdzić moje własne przewidywania co do potencjału autora/autorki.  U Moniki jest coraz lepiej, widać znaczny progres w pisaniu, pojawienie się nowych tonów, półtonów i znaczne wzbogacenie zbioru spostrzeżeń poetyckich. No cóż – dojrzałość literacka też przychodzi z wiekiem.

Ja po lekturze zostałem z takim wyszarpniętym z wiersza Gromali pytaniem: „czy mogłabyś zaplanować swoją śmierć w stosownej odległości tak żebym nie poczuł się specjalnie dotknięty”? Bardzo trafne.

Serdecznie zachęcam do lektury.
Paweł Podlipniak

 


 

Monika Gromala (ur. 1991) – literaturoznawczyni i kulturoznawczyni. Autorka książki Resuscytacje Celana – strategia widmontologiczna (Wydawnictwo Austeria, Kraków 2018). Badaczka twórczości Paula Celana. Mieszka w Krakowie. Szczęśliwa posiadaczka kota. Nominowana do Nagrody im. Jacka Bierezina w 2018 roku.

 


 

[bez tytułu]

a jeśli jedynym co mamy
jest właśnie to niezdrowe przywiązanie
do kilku psów i pewna
zupełnie do nas niepodobna
przesada w dobrze środków wyrazu to
musisz mi wybaczyć
bo znam się na tym jak nikt inny
nie sądzę że nam się uda
i to jest właśnie najzabawniejszy punkt zwrotny
jaki tylko możemy pomyśleć

– dobre psy gadający kot coś w co wierzymy że nie uschnie
albo nie zgnije albo nie padnie ofiarą czegoś równie przerażającego
albo że coś innego o czym jeszcze nie wiemy ale dowiemy się w stosownym momencie nie stanie się dla nas tak straszne że nie będzie się dało tego nijak opisać
albo że wystarczy nam na bilet tramwajowy ten ostatni i najważniejszy bilet w naszym życiu który oczywiście nie odnosi do żadnej przepraszam metafory umierania ale do sytuacji kiedy musimy podpisać takie czy inne papiery powiedzmy okazyjny zakup samochodu którego nigdy nie mieliśmy –

tak myślę wobec tego że nie damy rady
później będzie już łatwiej
liczymy raz dwa i

 

[bez tytułu]

po pierwsze dowiedzieć się czy wszyscy zainteresowani
wróć potencjalnie zainteresowani wyjechali na urlopy
sprawdzić skrzynkę usunąć te pięćdziesiąt cztery wiadomości
których nie przeczytałam i już nie przeczytam

podlać sansewerię może też fikusa
resztę ktoś odbierze raczej prędzej niż później
nie wykonywać niepotrzebnych telefonów
nie mazać się zrezygnować z subskrypcji
to ważne uważać na idiotyczny plan + i –
który ma ochotę zagnieździć się z tyłu głowy

nie wpadać w wysokie tony nie wprowadzać hipotez
gdyby to gdyby tamto gdyby któreś z nas jeszcze
no właśnie zagwozdka czy mogłeś coś zrobić
czy ja mogłam pomyślmy może lepszy moment
dać ci czas naprowadzić wtrącić mimochodem

zawsze jakoś będzie

i tak raz podpisałam dwa oświadczam że mogą brać
co tam uznają za stosowne eksploatować do woli
a ty po wszystkim podlej jednak tę paproć wiszącą w przedpokoju
którą miałeś dotąd w zwyczaju potrącać bezrefleksyjnie ale za to
z typowym dla ciebie przekonaniem że robisz coś z największym polotem

 

Ślimaki

twoja nieobecność w tym przedziwnym miejscu koloru piasku
powoduje u mnie nieprzemożną chęć rozdeptywania ślimaków
a przecież nikt nigdy nie zdiagnozował u mnie agresywnych skłonności
i nawet w stosunku do ślimaków które bezlitośnie dziesiątkowały wszystko
co posadziłam w nienależącym do ciebie ani tym bardziej do mnie ogrodzie
starałam się zachowywać w sposób przynajmniej przyzwoity
i przecież nie ma w tym miejscu w którym piasek zastępuje twoją obecność żadnych ślimaków
bo niby jak miałaby istnieć kiedy prognozy pogody nieśmiało informują o jednoprocentowej  szansie na deszcz
pomyśl tylko jeden procent szans na coś niesłychanie zwyczajnego

 

[bez tytułu]

czy mogłabyś zaplanować swoją śmierć
w stosownej odległości
tak żebym nie poczuł się specjalnie dotknięty
a w zasadzie tak żeby nie zrobiła ona
najmniejszego wrażenia
ani na mnie ani
w szczególności
na tobie

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.