W najnowszym numerze...

Magdalena Banaszkiewicz

Magdalena Banaszkiewicz jest emerytowaną nauczycielką. Obecnie mieszka w Zielonej Górze, ale przez wiele lat mieszkała na wsi, gdzie znajdowała inspirację dla haiku. Lubi długie spacery i wycieczki rowerowe za miasto ze swoim aparatem fotograficznym. Po raz pierwszy z haiku spotkała się w 2007 roku i odtąd publikuje w wielu internetowych oraz drukowanych magazynach haiku. Jest laureatką polskich i międzynarodowych konkursów: m.in. Haiku International Association Haiku Contest (nagroda w 2014, wyróżnienie w 2013), Mainichi Haiku Contest (wyróżnienia w 2011 i 2013), Polish International Haiku Competition (wyróżnienie w 2016), Vancouver Cherry Blossom Festival Haiku Invitational (wyróżnienia w 2014 i 2017), Konkurs Polskie Haiku (I miejsce - nr 5 w 2015, II miejsce - nr 4 w 2014, wyróżnienie - nr 1 w 2014). Jej utwory znalazły się w kilku antologiach. Tworzy również prace pokrewne związane z haiku: haiga, tanka, haibun oraz jest współautorką różnych odmian rengay. Większość jej prac na język angielski przełożyła Maria Tomczak.

W haiku Magdaleny Banaszkiewicz szczególnie widoczny jest motyw przemijania reprezentowany w kilku utworach poniższego zestawu. Niezwykle udanie podejmuje niezwykle trudne wyzwanie jakim jest uchwycenie ulotności chwili. Którędy przejdą czytelnicy jej haiku? Mam nadzieję, że się przy nich zatrzymają.

Robert Kania

 


 

wiosenny zmierzch
cień mojej wiśni
wraca do domu

kwitnąca wiśnia
stary malarz wciąż
rozrabia farbę

w płatkach jaśminu –
motyl to jeszcze
czy już kwiat?

trzymając nić
babiego lata…
daleki odgłos pociągu

zimny wiatr
za krzykiem gęsi
puch ostu

po gradobiciu…
w tym dniu rozumiem
mowę ptaków


tam, gdzie idzie…
resztki babiego lata
i jej włosów

kolejna jesień
coraz wolniej szeleszczą
liście w alejce

jak cicho…
w drzwiach pokoju syna
pająk snuje sieć

koniec alei
z ramion staruszka
opadają liście

wkoło świeży śnieg
którędy przejdą
moi goście?