W najnowszym numerze...

Felicja Konarska - Opowieści z czterech kręgów

Czy warto wydawać rodzinne wspomnienia? Sagi przedstawiające dzieje niewielkiej grupy ludzi, z natury swej subiektywne i wybiórcze? Myślę, że tak. Wielka historia składa się przecież z drobnych zdarzeń i opowieści o nich. Tak jak nie ułożymy mozaiki bez pojedynczych kamyków czy szkiełek, tak nie opowiemy losów zbiorowości bez przyglądania się jednostkom. I znów – nie tylko tym stojącym w świetle reflektorów, ale i tym, którzy budują codzienność, tworzą rzeczywistość nieco w cieniu.

Mam przed sobą jedną z takich książek, które przyczyniają się do stworzenia polifonicznej opowieści o polskich losach. Jej autorka, Felicja Konarska (z d. Tais) urodziła się na Wołyniu, w rodzinie osadnika wojskowego w wojskowej Osadzie Ostrowskiej pod Beresteczkiem. Jako dziecko, w 1940 roku, została wywieziona z rodziną na daleką północ Związku Radzieckiego. Do Polski wróciła w roku 1946. Deportację, pobyt na zesłaniu i powrót do Ojczyzny opisała w wydanej w 2005 roku książce Liście na wietrze. Potem były jeszcze Kolory w szarości oraz Wołyń – moja tęsknota i inne miniaturki. Próby opisania, może też oswojenia czegoś, co opisać i oswoić daje się z wielkim trudem. Los jednostkowy, ale przecież podobnych było wiele. Śmierć ojca, wojenna tułaczka, dom dziecka. I przede wszystkim oderwanie od arkadii dzieciństwa.

Najnowsza książka, Opowieści z czterech kręgów, to próba ocalenia od zapomnienia rodów Taisów i Konarskich. Już nie tylko dawne dzieje, ale i te najnowsze. Nie tylko traumy, ale też sukcesy. Zaglądamy z autorką do domów, w życiorysy, poznajemy grupę ludzi. Zwykłych? Może nie do końca? Jak pisze we wstępie sama autorka: „Starałam się opisać moje i moich bliskich życie takim, jakim ono było i jest. (…) Opisałam z jakimi ludźmi się zetknęłam, jaką miłość przeżyłam, o jakiej marzyłam. Do nikogo nie mam pretensji ani żalu o to, co mnie i moich bliskich spotkało”. Czytając tę książkę możemy dotknąć życia prawdziwego. Pamiętajmy jednak, że nie opisuje go chłodny, zdystansowany historyk, tylko ktoś kto był i jest w środku. Ta książka jest emocjonalna, ale to raczej jej zaleta. Zaletą jest też niewątpliwie język, jakim posługuje się autorka – szlachetna polszczyzna, lekko (ale bardzo delikatnie) archaizująca przenosi nas w trochę inny czas. I nawet kiedy czytamy o niezbyt odległej przeszłości, podszyte to jest dawnymi Kresami.

Więc jeśli chcecie powędrować w czasie i miejscu, poznać niebanalną historię nietuzinkowej rodziny, warto sięgnąć po Opowieści z czterech kręgów, myślę, że nie będzie to czas stracony.

Maria Jaśminowska

 

Autor: Felicja Konarska
Tytuł: Opowieści z czterech kręgów
Wydawca: Wydawnictwo Skorpion, Warszawa 2017
ISBN: 973-83-86466-76-9

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2017 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.