W najnowszym numerze...

Sentymentalne jesienne dźwięki rozlane jak kałuże jesiennego deszczu po całej Warszawie. Spróbujmy się ogrzać. Tak sobie pomyślałem, gdy wiatr szumiał mi w uszach i miotał wszystkim, co się da. I nie rozczarowałem się. Koncerty, na których byłem dały mi dużo ciepła, pewnie jeszcze więcej widzom bardziej zaangażowanym w bardowski nurt. A jednak chciałoby się czasem jakiejś odmiany. Bowiem wszystko się zmienia, miesza, nawet klimat podobno robi się coraz cieplejszy. A tu wszystko przewidywalne, wiemy czego się spodziewać i mimo tego chcemy trwać na tej sali, na niewygodnym siedzeniu i słuchać. I słuchać.

Kolejna OPPA, już 29, za nami. Czas na podsumowania, wspomnienia, refleksje. W tym roku nie zabrakło punktów stałych – konkursu dla tych, którzy w świat piosenki autorskiej dopiero wstępują, przeglądu premierowych piosenek gwiazd, recitali autorskich i koncertu „Bardowie bez granic”, prezentującego wykonawców z Białorusi, Wielkiej Brytanii i Polski. Znalazło się miejsce na twórczość wielkiego francuskiego barda Georgesa Brassensa. Jego piosenek można było posłuchać na dwóch koncertach – recitalu Justyny Bacz i „BRASSENS 90/30 - w hołdzie legendarnemu bardowi” w którym wystąpili: Dominika Świątek, Piotr Bakal, Aleksander Trąbczyński i Stanisław Waszak.

W konkursie głównym zwyciężył Przemysław Kmietjan z Zabrza. Oprócz niego w finałowej „Złotej Piątce” znaleźli się jeszcze: Andrzej Dębowski (Warszawa), Łukasz Majewski (Sitno), Olek Różanek (Szczecin), Tatsiana Salauyova (Grodno) – z ciekawością będziemy śledzić ich dalsze losy twórcze.

Na koncercie „gwiazd” kilku znanych wykonawców w tym roku zabrakło. Trochę szkoda, ale może powoli następuje „zmiana warty”? W sumie zaprezentowało się piętnastu wykonawców. Publiczność zgromadzona w Studiu im. Agnieszki Osieckiej w radiowej „Trójce” na koncercie galowym za najlepszą premierową piosenkę uznała "Amatorów" Ewy Gaworskiej.

W sumie kilkanaście koncertów, 10 różnych miejsc – domy kultury, kluby, studio radiowe, a co najważniejsze – szczelnie wypełnione sale. Podnoszące na duchu jest, że wciąż są tacy, którzy chcą słuchać piosenek inteligentnych, myślących. I choć chwilami mieliśmy wrażenie, że piosenka autorska zastygła w swej formule, cieszy, że trwa.

Paweł Łęczuk i Dorota Ryst
Zdjęcia Dorota Ryst i Wojciech Mück

Więcej o Festiwalu na stronie OPPY

 

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.