Ulica po-mostowa

Ulica po-mostowa

Prawie 50 lat i nic… żadnej różnicy… Tak samo sennie i nic się nie dzieje – jak w polskim filmie. A kiedyś to była ulica o znaczeniu niemal strategicznym – to tędy prowadziła droga do pierwszego stałego mostu w Warszawie, zwanego Mostem Zygmunta Augusta, opiewanego przez samego mistrza Jana z Czarnolasu:

Na most warszawski

Nieubłagana Wisło, próżno wstrząsasz rogi,
Próżno brzegom gwałt czynisz i hamujesz drogi;
Nalazł fortel król August, jako cię miał pożyć,
A ty musisz tę swoje dobrą myśl położyć,
Bo krom wioseł, krom prumów już dziś suchą nogą
Twój grzbiet nieujeżdżony wszyscy deptać mogą.

Dziś jednak to już tylko ulica po-mostowa…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz