W najnowszym numerze...

Wspominki tetryka

Leszek Żuliński

Leszek Żuliński wspomina, a ma co

Zebrał się Zarząd Salonu Literackiego i wpadli (a już świtało) na pomysł, bym na tej witrynie opowiadał, jak było dawnymi, słusznie minionymi, laty. Kolega Płatek nalegał, choć z trudnością go rozumiałem. Ale w końcu zgodziłem się na cokolwiek. Wprawdzie mam daleko posuniętą demencję, mogą mi się mylić lata i nazwiska, tytuły i wydarzenia, ale przecież nie o to chodzi, tylko o aurę.