W najnowszym numerze...

Recenzje

W poprzednim numerze prezentowaliśmy zdjęcia Grzegorza i Tomasza Kłosowskich, a teraz do moich rąk trafiła książka Dzika Polska tych autorów. Można ja potraktować jako zwykły album, jeden z wielu, jakie ukazują się na naszym rynku. Owszem, zdjęcia Kłosowskich zdecydowanie wyróżniają się na tle dorobku polskich fotografików przyrody, dlaczego jednak piszę o nim w dziale „literatura”?

Warszawa Wschodnia, sobota, godz. 7.56. Na peron nr 4 tor 3 wjeżdża pociąg „Hańcza”. Hamując, rysuje po szynach. Przeraźliwy dźwięk nie do zniesienia zupełnie nie przeszkadza mężczyźnie po pięćdziesiątce i matce staruszce studiującym treść trzymanego biletu. Trzeba szybko podjąć decyzję, bo za 2 minuty odjazd. Mijam ich w drodze do drzwi wagonu, gdzie znajduje się moja miejscówka. Syn mówi do matki: „I have no idea, mom”.

2016 – Trans. 2017 – Piosenki pikinierów. Joanna Lech nie próżnuje i rok po roku obdarowuje czytelników nową książką. Pisałam o Transie, postanowiłam więc też skomentować tegoroczną publikację. Byłam jej o tyle ciekawa, że tytuł wskazywał na wykorzystanie podobnych chwytów i zabiegów, jakie pojawiły się w Transie i rzeczywiście nie rozmija się to z prawdą. Piosenki pikinierów również mogłyby mieć swój soundtrack. Każdy wiersz to nowy utwór muzyczny, nowy wykonawca, nowy podkład. Inspiracje znów są bardzo silne, ale tym razem udało mi się nie angażować tak bardzo w związek piosenka-wiersz. Mam wrażenie większej samodzielności tekstów, ich niezależności, a tym samym większej świeżości. Nie wiem, czy to zasługa autorki, czy moja, czy może nas obu. Ważne, że działa. Działa dużo lepiej, niż wcześniej.

Mała epoka Daniela Madeja to trzeci tomik poetycki opublikowany przez poznańską Fundację Kultury Akademickiej, pierwszy wydany na papierze (wcześniej ukazały się następujące książki z wierszami, nie licząc antologii: Obcy język Jędrzeja Krystka, dostępny za darmo na platformie Issuu, i Drugie cesarstwo Karoliny Kułakowskiej, do zakupienia w wersji elektronicznej w formatach .pdf, .mobi i .epub). FKA buduje więc powoli swoją poetycką serię wydawniczą. Jednakże jej promocji nie sprzyja to, że tomiki są dostępne w różny sposób i osoby niefunkcjonujące towarzysko w środowisku literackim raczej mają problem, żeby się o nich dowiedzieć.

Świat nam się skurczył – coraz trudniej znaleźć miejsce, którego nie możemy odwiedzić. Egzotyka się dewaluuje – pod palmami tłok, w bazie pod Mount Everestem podobno jest wi-fi i kawiarnia. Spitsbergen? „Mamy dla Was niesamowitą ofertę podróży w to magiczne miejsce za 1364 PLN od osoby!”. Gdzie więc najtrudniej pojechać? Pomijając miejsca typu Korea Północna, pozostaje nam chyba tylko przeszłość…