W najnowszym numerze...

Recenzje

Są takie książki, od których trudno się uwolnić. Które wracają, nie pozwalają o sobie zapomnieć. Już w czasie czytania męczą, drażnią, więc odkładasz je, czasem wręcz rzucasz. Ale znów sięgasz, wchodzisz w dziwne klimaty, nasiąkasz ich światem. Taką książką jest Balsamiarka Izabeli Kawczyńskiej. Pierwsza powieść łódzkiej poetki, wydana w 2015 roku, w moje ręce trafiła na początku roku 2017. I tak od kilkunastu miesięcy zmagam się z tą książką. Postanowiłam w końcu o niej napisać.

Nie mówię swoim sąsiadom „dzień dobry” z jednego prostego powodu – bo niemal ich nie widuję, nawet kiedy na dworze panuje godziwa temperatura i ludzie nie chowają się w najlepiej ogrzanych pokojach z ciepłą herbatą i telewizorem. Nie mówię też „dzień dobry” swoim korpo-współpracownikom, chociaż tu powody są już wielokrotnie złożone, jak sadzę. Nie mówię „dzień dobry”, więc nie piszę wierszy. Pisze je jednak Radosław Sączek, czego najlepszym dowodem jest leżąca na moim biurku książka „Późny debiut”. Debiut, późny czy nie, niewątpliwie rzuca się w oczy. Przyciąga uwagę już samą okładką, widokiem ust z diastemą między górnymi jedynkami, chętnych do przyjęcia wierszy. Wierszy zamkniętych w diagramach, skatalogowanych, przyporządkowanych do kategorii. Wiersze do biur. Chory rozsądek.

Nigdy nie sądziłam, że da się mnie łatwo przekupić. A jednak. Wystarczyło zacząć tom dwoma dobrymi mottami, dzięki którym jeszcze przed przystąpieniem do lektury poczułam się w książce jak w domu. A kiedy już wewnątrz natknęłam się na cytat z Piotrusia Leo Lipskiego i całkiem na głos wymsknęło mi się długie „o” (mniej więcej „ooooo”), wiedziałam, że przepadłam z kretesem. Rafał Skonieczny i jego Antologia hałasu obejmują prowadzenie w rankingu książek pod najlepszym wpływem. Czy przekłada się to na autorską zawartość tej książki? Tak, choć nie w przeliczeniu jeden do jednego.

W zalewie kiczu religijnego, ikonografii rodem z prowincjonalnych odpustów, warto rozmawiać o sztuce przez duże „S”. Wszak inspiracja religijna od wieków była jednym z motorów napędowych sztuki europejskiej. Książka A piękno świeci w ciemności to rozmowa – a konwersacja to też przecież sztuka. Ewa Kiedio w bardzo obszernym wywiadzie z biskupem Michałem Janochą, od lat zajmującym się rolą sztuki i piękna w chrześcijaństwie, porusza wiele istotnych zagadnień. Ale nie bójcie się, to nie akademickie wykłady – to opowieści, pełne pasji.

(Paweł Nowakowski, Między innymi)

Całkiem niedawno temu, bo w październiku, miałam okazję prowadzić panel debiutantów w ramach tegorocznej edycji festiwalu „Fala Poprzeczna”. Jednym z gości był właśnie Paweł Nowakowski i jego książka Między innymi. Tym bardziej więc cieszy mnie możliwość napisania tej recenzji: po pierwsze dlatego, że będę mogła nieco obszerniej odnieść się do wierszy Nowakowskiego, a po drugie dlatego, że moja interpretacja została wzbogacona o rozmowę z autorem. To zawsze cenne, a tym cenniejsze, im większy kłopot ma się z odbiorem tekstu. Lektura Między innymi raczej nie jest miłym spacerkiem nad brzegiem rzeki. Prędzej biegiem z przeszkodami, w którym zdarzyć może się absolutnie wszystko i do którego właściwie nie da się przygotować. Więc do startu, gotowi, start!