W najnowszym numerze...

Recenzje

W październiku 2010 nakładem wydawnictwa Goddam Agencja Artystyczna ukazał się debiutancki tomik wierszy Izabeli Fietkiewicz-Paszek Portret niesymetryczny.

Światem po euklidesowemu rządzi symetria, dążymy do symetrii, w ogólnoludzkim pojęciu, synonimu ładu i równowagi. Gdzie wobec tego miejsce na asymetrię? I czym ona tak naprawdę jest – utratą? Czegoś, kogoś, nas samych?

Portret niesymetryczny to znaczy jaki? Co w nim przeważa, co się kurczy?

Jednoczęściowy wierzchni strój kobiecy – taką definicję podają słowniki na określenie sukni, części garderoby, która jest bezspornym atrybutem kobiecości.

Debiutancki tomik Aleksandry Słowik nosi właśnie taki tytuł. Rozbudowana definicja sukni każe nam snuć przypuszczenia, że wiersze, które znajdziemy w środku będą kobiece, jakkolwiek to określenie źle nie brzmi. I są kobiece, ale kobiece nie znaczy wcale banalne, sentymentalne, ckliwe.

Tomasz Piekło (1983), poeta, od kilku lat obecny przede wszystkim na portalach poetyckich, redaktor magazynu Fragment, nadając debiutanckiej książce tak przewrotny tytuł, prowokuje odbiorcę do namysłu jeszcze przed lekturą, czy język wiersza jest (bywa? może być? powinien być?) kunsztownie zawiązany, czy raczej może niebezpiecznie splątany. Pewne w tej kwestii jest jedynie to, że słowa są niecierpliwe, wyrywają się spod skrzydeł, / chcą mówić same za siebie [Lekcja], a historie, / których nie opowiesz, będą krążyły / w innym obiegu [Lato, 1982].