W najnowszym numerze...

Ewa Kiedio - A piękno świeci w ciemności

W zalewie kiczu religijnego, ikonografii rodem z prowincjonalnych odpustów, warto rozmawiać o sztuce przez duże „S”. Wszak inspiracja religijna od wieków była jednym z motorów napędowych sztuki europejskiej. Książka A piękno świeci w ciemności to rozmowa – a konwersacja to też przecież sztuka. Ewa Kiedio w bardzo obszernym wywiadzie z biskupem Michałem Janochą, od lat zajmującym się rolą sztuki i piękna w chrześcijaństwie, porusza wiele istotnych zagadnień. Ale nie bójcie się, to nie akademickie wykłady – to opowieści, pełne pasji.

Biskup Janocha nie uchyla się od odpowiedzi nawet na trudne pytania, nie kryje własnych opinii, fascynacji i niepokojów. Nie odrzuca żadnego z prądów czy kierunków, stara się zrozumieć ich sens. I choć, co oczywista, stoi na stanowisku, że: „Oczyszczenie sztuki może dokonać się przez oczyszczenie człowieka. A oczyszczenie człowieka zaczyna się od dostrzeżenia brudu. Brudu nie zobaczy się w ciemności. Do tego potrzebne jest światło. Tym światłem jest Chrystus.”, próbuje szerzej widzieć sens różnych działań twórczych. Bardzo interesujące są choćby rozważania o sztuce abstrakcyjnej, jej roli kontemplacyjnej. Niestety, w takich sytuacjach widać, że doktryna ciąży i nie pozwala uwolnić się do końca: „we wnętrzu kościelnym abstrakcja może pełnić ważną rolę, zresztą zawsze ją pełniła, ale nie może zabraknąć postaci Chrystusa. Jeżeli z tego zrezygnujemy, to zaprzeczymy tajemnicy Wcielenia”.

Ważnym motywem przewijającym się w całej książce jest różnica między tradycją wschodnią i zachodnią – warto pamiętać, że żyjemy gdzieś pomiędzy, w miejscu, w którym te wpływy ścierają się, raz są w sporze, a raz w symbiozie. Poza tym – chcemy, czy nie – żyjemy jednak w tradycji chrześcijańskiej. Niezależnie od naszego światopoglądu, zaangażowania religijnego, wyrośliśmy w takim a nie innym kontekście. To do tej tradycji się odnosimy. Nie chodzi tu o żadne wartościowanie. Po tę książkę warto sięgnąć, żeby zrozumieć otaczający nas świat, może także samych siebie.

Tym, co uderzyło mnie w trakcie lektury, był fakt, że nie można powiedzieć, że jest to książka Michała Janochy. Owszem, biskup odpowiada na pytania, snuje swoje rozważania, ale to Ewa Kiedio prowadzi rozmowę, steruje jej tokiem, wywołuje kolejne tematy – widać, że jest pełnoprawnym jej uczestnikiem. To nie wywiad-rzeka, to prawdziwy dialog.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że książka o pięknie jest pięknie wydana – staranna edycja, bogata ikonografia pomagają uwierzyć, że to nie czcze rozważania. Myślę więc, że warto sięgnąć po tę lekturę, nawet jeśli nasz stosunek do religii jest sceptyczny. Wszak, przywołajmy za Ewą Kiedio zdanie z Idioty Dostojewskiego, „Piękno zbawi świat”.

Maria Jaśminowska

 

Autor: Ewa Kiedio, bp Michał Janocha
Tytuł: A piękno świeci w ciemności
Wydawnictwo: Biblioteka „Więzi”, Warszawa 2017
ISBN: 978-83-65424-08-2

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2017 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.