W najnowszym numerze...

Dzika Polska

W poprzednim numerze prezentowaliśmy zdjęcia Grzegorza i Tomasza Kłosowskich, a teraz do moich rąk trafiła książka Dzika Polska tych autorów. Można ja potraktować jako zwykły album, jeden z wielu, jakie ukazują się na naszym rynku. Owszem, zdjęcia Kłosowskich zdecydowanie wyróżniają się na tle dorobku polskich fotografików przyrody, dlaczego jednak piszę o nim w dziale „literatura”?

Otóż, strona wizualna – niezaprzeczalnie znakomita, to tylko jeden z walorów tej książki. Drugim elementem, nie mniej istotnym, są opowieści. Opisy zachowań zwierząt, przygody z planu serii programów telewizyjnych Dzika Polska i obraz pracy naukowców i przyrodników składają się na fascynującą, barwną mozaikę.

Czytając Dziką Polskę uświadomiłam sobie jak mało wiem o świecie przyrody, który jest tak blisko nas. A przecież moja edukacja biologiczna była na całkiem niezłym poziomie, trochę się tym interesuję (a przynajmniej nie mam problemów z odróżnieniem lipy od modrzewia, czy czapli od żurawia). Jednak nie miałam pojęcia, że na przykład, jeśli „najpierw słychać odgłos zapalanego w oddali motocykla, a zaraz potem terkotanie – jakby ktoś szklanymi pałeczkami szybko uderzał w glazurę albo cicho grał na cymbałkach” zwiastuje to pojawienie się ptaszka o nazwie dubelt. Nie wiedziałam też zbyt wiele o „rozwydrzonych wydrach”, czy o tym, że dzięcioły „mają długi, niezwykle giętki jęzor. Uczepiony prawego nozdrza mięsień biegnie najpierw w tył, oplatając pod czaszką mózg i dopiero potem dosięga gardzieli i dzioba.” Po co? Sięgnijcie po książkę i sprawdźcie sami. Poszczególne rozdziały opowiadają o zwierzętach małych (na przykład pająkach) i dużych (jest i o największym – żubrze), tych często widywanych, jak i zagrożonych wyginięciem.

Z każdą stroną wsiąkałam coraz bardziej w opowieści Kłosowskich i w niezwykłe obrazy – do moich ulubionych zdecydowanie należą portrety zwierząt (znakomite „twarze” dzika, łosia, czy wydry) i zdjęcia ptaków (o żurawiu wydali zresztą 2 osobne albumy). Kto wie, może gdybym miała telewizję zaczęłabym nawet oglądać w niej program Dzika Polska. Do używania telewizji pewnie nie wrócę – na szczęście jest książka.

Tandem „Bracia Kłosowscy” to w ogóle ciekawe zjawisko w świecie fotografów przyrody. Jeden z braci jest malarzem, wychowankiem warszawskiej ASP, który wiele lat temu zamienił pędzel na obiektyw, drugi jest dziennikarzem. Warto wspomnieć, że jest jeszcze trzeci brat, pozostający w cieniu Stanisław Kłosowski – profesor biologii, specjalista od ekologii roślin i ochrony środowiska. I chociaż w albumie Dzika Polska napisane jest, że autorem tekstu jest Tomasz Kłosowski, a zdjęcia wykonał Grzegorz, nie dajcie się zwieść – to praca wspólna, a każda ich książka to efekt lat zbierania doświadczeń w podglądaniu, fotografowaniu i opisywaniu natury.

Dorota Ryst

 

Tytuł: Dzika Polska
Autor: Tomasz Kłosowski, Grzegorz Kłosowski
Wydawnictwo: Multico, Warszawa 2017
ISBN: 978-83-7073-861-7

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2017 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.