W najnowszym numerze...

Co decyduje o udanej imprezie poetyckiej? Przede wszystkim ludzie – ci którzy ją organizują i goście – ale też miejsce, czas, okoliczności. Po raz dwudziesty trzeci odbyły się Ogólnopolskie Literackie Spotkania Pokoleń organizowane przez WOK „Stara Ochronka” w Bydgoszczy i RSTK, przy wsparciu władz Kruszwicy. Ale przecież to nie instytucje, tylko konkretne osoby stoją za każdą imprezą. W przypadku OLSP „dobrymi duchami” są Krystyna Wulert i Magdalena Jagiełłowicz – to one przez cały rok przygotowują spotkania, a potem przez cztery dni czuwają by wszystkie trybiki tej skomplikowanej maszyny kręciły się bez zgrzytów. Uczestnicy, czyli drugi ważny element zdarzenia, wyłaniani są w drodze ogólnopolskiego konkursu. Jury (w pracach którego miałam przyjemność brać w tym roku udział) spośród nadesłanych zestawów wybiera 35, a z nich wskazuje laureatów.

Miejscem spotkania już dziewiętnasty raz był pałac w Kobylnikach. Położony w rozległym parku przylegającym do jeziora Gopło dziewiętnastowieczny budynek – prawdopodobnie dawna loża masońska, pobliska Kruszwica, Inowrocław, czyli ziemie z którymi związani byli tacy twórcy jak choćby Kasprowicz i Przybyszewski sprzyjają poetom.

Jak co roku program Spotkań był niezwykle bogaty. Na początek część oficjalna – wręczanie nagród, prezentacja almanachu „Tu zakwitają wiersze”, wernisaż wystawy malarstwa, no i coś czego nie mogę pominąć – koncert zespołu wokalnego "Cantabile" działającego przy kruszwickim Centrum Kultury „Ziemowit”. Pod wodzą Iwony Jasińskiej pięknie wyśpiewały piosenki skomponowane do tekstów wyróżnianych w dotychczasowych kobylnickich konkursach, a finałowy utwór wielu słuchaczy podśpiewywało przez kilka następnych dni.

W piątkowe przedpołudnie zwyczajowo poeci rozjeżdżają się do okolicznych placówek oświatowych. Spotkania w przedszkolach i szkołach różnego szczebla to prawdziwa „praca u podstaw”, pokazywanie dzieciom i młodzieży współczesnej poezji, ale też cenne doświadczenie dla twórców. Popołudnie i niemal cały następny dzień wypełniły zajęcia warsztatowe – dyskusja „Poezja dzisiaj – trendy i szanse” a także omawianie wierszy uczestników. Prowadzącymi byli w tym roku Józef Baran i Leszek Żuliński, reprezentujący dwa środowiska, dwa spojrzenia na współczesną literaturę, dzięki czemu dyskusje były wyjątkowo burzliwe.

Punktem programu Spotkań, prezentem dla całej Kruszwicy, jest co roku koncert gwiazdy poezji śpiewanej, piosenki literackiej. Tym razem był to występ Tadeusza Woźniaka. Jako, że wszyscy kochamy stare przeboje, publiczność zgromadzona w amfiteatrze pod Mysią Wieżą świetnie się bawiła śpiewając wraz z artystą „Zegarmistrza światła” czy „Hannę”.

Imprezę wzbogaciło spotkanie z Dyrektorem inowrocławskiego Muzeum im. Kasprowicza. Janina Sikorska co roku odkrywa przed uczestnikami kolejne tajemnice z życia Kasprowicza, Przybyszewskiego, Szenica. Ostatniego dnia można jeszcze było posłuchać wykładu Andrzeja Antczaka „Jak mówić własne wiersze” i skorzystać z indywidualnych konsultacji. Nawet jeśli nie każdy zgadzał się z proponowanymi interpretacjami, to też ważny punkt programu, zwłaszcza że wielu autorów ma z prezentowaniem własnej twórczości spory problem.

Jak na niepełne cztery dni to naprawdę dużo, zwłaszcza, że nie mogło zabraknąć czasu na to, co najważniejsze – indywidualne spotkania i rozmowy.

Tekst i zdjęcia: Dorota Ryst

 

 

 

 

 

 

 

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.