W najnowszym numerze...

Pocztówki z Legnicy

Grzegorz Tomicki

Grzegorz Tomicki obserwuje, filozofuje i opisuje

Wybór Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego na laureata Nagrody Nike 2009 był „niespodziewany, ale jak najbardziej trafny”, jako rzekłem we wcześniejszym felietonie i znęcać się nad tym dictum po raz wtóry nie zamierzam.

W „Tygodniku z Dolnego Śląska” (dodatek do „Gazety Wyborczej”) w rubryce Dzieje się na Dolnym Śląsku – którą czytam, aby się dowiedzieć, co też tam u nas na Dolnym Śląsku, a więc i w Legnicy, słychać nowego na odcinku kultury – znajduję wieści z różnych miast: Głogowa (koncert Głogowskiej Rewii Graffiti „Jesień to nie pora na doła”), Jeleniej Góry (recital muzyki gitarowej „Hommage á Chopin”), Karpacza (Przegląd Twórczości Artystycznej Mieszkańców Karpacza i Jilemnic), Kłodzka (XVIII Międzynarodowy Festiwal „Zderzenie”), Szklarskiej Poręby (uroczyste zakopanie „kapsuły czasu”) oraz Wałbrzycha (Dzień Kultury Łemkowskiej).

„Książka ma niebieską okładkę. W jej lewym rogu, u góry, napisano jasnozielonymi literami: Czesław Miłosz, a u dołu: Życie na wyspach. Książka jest średniej grubości (ma nieco ponad trzysta stron) i kosztuje około osiemnastu złotych. Wygląda podobnie, jak inne dzieła Miłosza, które Znak wydał w latach 1993-97: Ziemia Urlo, Wypisy z ksiąg użytecznych, Metafizyczna pauza, Szukanie ojczyzny i Jakiegoż to gościa mieliśmy. Opracował je graficznie Lech Przybylski. Na okładce nowego tomu esejów Miłosza umieszczono obraz Henryka Wańka, Odlot XVI”.

Nieocenione doprawdy pożytki wypływać mogą z wertowanie starych, kurzem obrosłych czasopism z zeszłego wieku. Biorę sobie na przykład do ręki „Czas Kultury” (1/1997) i czytam godny wnikliwego roztrząsania tekst Krzysztofa Koehlera, w którym rozważane są najwyższego rzędu i uroku zagadnienia:

„Stosunek seksualny nie istnieje”, twierdzi Slavoj Žižek. Albo Jacques Lacan. Dziś już trudno jednego od drugiego odróżnić. Dziś Jacques Lacan i Slavoj Žižek są jak Sokrates i Platon. Pierwszy bez drugiego nie istnieje. Podobnie jak ów stosunek.