W najnowszym numerze...

Grudniowy czas w znacznej większości pochłaniają mniej lub bardziej gorączkowe przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Rynki miejskie zamieniają się w świąteczne jarmarki, pełne pachnących pierników, czekolad i grzańca, a obok najróżniejszych ozdób choinkowych kupić można dosłownie wszystko: od futer, przez biżuterię, na oscypkach kończąc.

Także do teatrów i sal koncertowych przedostaje się ten niepowtarzalny, przedświąteczny klimat. Wszystkie polskie opery w grudniowym repertuarze polecają spektakle Dziadka do orzechów. Jest to balet w czterech obrazach z muzyką autorstwa wybitnego rosyjskiego kompozytora – Piotra Czajkowskiego z librettem Mariusa Petipa, na podstawie opowiadania E.T.A. Hoffmanna zatytułowanego Dziadek do orzechów i Król Myszy.

W przedświątecznym zamieszaniu naprawdę warto znaleźć dwie godziny, żeby zasiąść wygodnie w operowym fotelu i dać się porwać we wspaniałą baśniową podróż, razem z bohaterami baletu. Podczas świątecznego przyjęcia dzieci otrzymują w prezencie piękne lalki. Pod choinką pozostaje jeszcze jeden prezent, którego nikt nie chce, a który przykuwa uwagę siedmioletniej Klary. Jest to szkaradny dziadek do orzechów. Zabawka ta fascynuje i pochłania bez reszty dziewczynkę, która po zakończonym przyjęciu świątecznym, zasypia mając w objęciach drewnianego żołnierzyka o chudych nóżkach i wielkiej głowie. O północy ze swych kryjówek wychodzą myszy, których Klara panicznie się boi. Dziadek do orzechów ożywa i dowodzi armią zabawkowych żołnierzyków, które staczają bitwę z myszami. Dzięki zjednoczeniu sił i użyciu armaty, udaje się pokonać Króla Myszy i niebezpieczeństwo zostaje zażegnane. Dziadek do orzechów zamienia się w księcia, Klara w księżniczkę i razem udają się w podróż do Krainy Słodyczy, gdzie napotykają szereg fantastycznych postaci. Swój taniec przedstawia Cukrowa Wieszczka, a inne pyszności symbolizowane są kolejno tańcami z krajów ich pochodzenia: taniec hiszpański symbolizuje czekoladę, taniec arabski i wschodni - kawę, taniec chiński – herbatę. Odtańczony zostaje również trepak, taniec z fujarkami i taniec błazenków, a suitę kończy przepiękny walc kwiatów. Mistrzowskie połączenie obrazów różnych kultur, splecione w jedną, jakże uroczą, wigilijną opowieść. Ilekroć ogląda się ten spektakl, zachwyt jest zawsze taki sam! A przy dźwiękach przepięknej, niezwykle ilustracyjnej muzyki znów choć na kilkadziesiąt minut można poczuć się dzieckiem i marzyć, marzyć, marzyć…

Tradycją charakterystyczną dla kultury polskiej jest kolędowanie. Zakorzenione w naszym narodzie od wieków, kultywowane do dziś. Śpiewanie kolęd i pastorałek na stałe zagościło w naszych domach – tych tradycyjnych, jak i bardziej nowoczesnych. W wykonaniu a capella, klasycznym, jazzowym, współczesnym – we wszystkich możliwych aranżacjach. Kolędy znają wszyscy, ale jaka jest ich historia?

Początkowo były to przyśpiewki ludowe związane z nadejściem Nowego Roku, które stopniowo przyjęły jednakże formę pieśni bożonarodzeniowych. Choć dziś coraz częściej kolędami nazywamy ogół pieśni świątecznych, pamiętać należy, że tradycyjnie kolęda utrzymana jest w konwencji religijnej, natomiast pastorałka jest przyśpiewką o charakterze świeckim, często zabarwioną folklorystycznie, dlatego też pastorałki nie są wykorzystywane podczas obrzędów liturgicznych. Pomimo ludowego pochodzenia, kolędy komponowali i wciąż komponują najwybitniejsi kompozytorzy. Do motywów kolędowych sięgają najwięksi artyści, czego przykładem jest sam Chopin. Pianista, tuż po wyjeździe z okupowanej Polski do Paryża, spędzał Boże Narodzenie samotnie na obczyźnie, z dala od rodziny i przyjaciół. To właśnie podczas świąt roku 1830 powstało wspaniałe Scherzo h-moll, w którym zawarta jest jedna z najpiękniejszych polskich kolęd – Lulajże Jezuniu. Doskonała, dalece wirtuozowska kompozycja, z burzliwym wstępem, doskonale obrazuje wewnętrzne rozdarcie Chopina: tęsknotę za krajem i klimatem tradycyjnych polskich świąt z jednej strony, natomiast wyrzuty sumienia spowodowane nieobecnością w rodzinnych stronach w trudnych czasach – z drugiej. Przejmujący, godny uwagi utwór, niezmiennie łapiący za serce, szczególnie właśnie w okresie świątecznym.

Nie zapominajmy o kolędowaniu podczas tegorocznych obchodów Bożego Narodzenia! Kultywujmy tę wspaniałą polską tradycję, zaszczepiając w kolejnych pokoleniach potrzebę podtrzymywania tej pięknej obyczajowości.

Jowita Opyd

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.