W najnowszym numerze...

Niech was nie zwiedzie tytuł rubryki, w której znalazł się ten tekst – „muzea literackie”. Bo nie ma muzeum Leśmiana. I obawiam się, że długo jeszcze takowe nie powstanie. Ale wędrując po Polsce można trafić na wiele miejsc związanych z tym poetą.

Urodził się w roku 1877 w Warszawie. Niewiele znamy szczegółów na temat pierwszych dziesięciu lat życia. Ba, nawet z datą urodzin związane się pewne kontrowersje – przyczynił się do tego sam Leśmian, podając czasami rok 1878 jako czas narodzin, a na jego grobie widnieje data 1879…

Wiadomo na pewno, że wśród warszawskich adresów znajdziemy Wspólną 19 m. 25 (budynek nie istnieje), ul. Kopernika 11 m. 2, Marszałkowską 17 m. 10 (13). Prawdopodobnie opis mieszkania na Kopernika znalazł się w wierszu Wspomnienie zamieszczonym w tomie Sad rozstajny:

Wszystko — w mroku. — I tylko ów pokój ostatni
Z oknem w zaświat — na słońce, po pas wbite w chmurę,
Jarzył się — cały w blasków pełgających matni —
I siał pyły słoneczne przez kotar purpurę.

Tam — w tych ścianach kosmatych od pręgów i pasem,
Wśród zacieków purpury i wyparów złota,
W słupach świateł spylonych — ta nasza pieszczota
Rozwidniła się nagle, jak chmura nad lasem…

[Bolesław Leśmian, Wspomnienie]

 


Warszawa, ul. Marszałkowska 17

Ostatnim adresem Leśmiana jest Marszałkowska 17 – to tutaj zmarł w roku 1937. Wygląd mieszkania Leśmianów u schyłku lat 30. poznajemy z opisu Alfreda Łaszowskiego, niedoszłego zięcia Leśmiana, który był już wtedy wrogi rodzinie niedoszłego teścia. „Chłodne, duże, pustawe pokoje, jak gdyby dopiero co opuszczone albo zaledwie wczoraj odnajęte, surowe i nader przestronne, zastawione oszczędnie i skąpo jakimiś zupełnie przypadkowymi meblami”. O ostatnich chwilach poety pisze Piotr Łopuszański: „Po obiedzie położył się w sypialni na tapczanie. (…) Zapadł zmierzch. Raptem zapaliło się światło w sypialni. Mocno zmienionym głosem Leśmian spytał »Jest tam kto?«. To były jego ostatnie słowa. Czy wołał żonę. Czy zobaczył śmierć - nie wiemy” (P. Łopuszański, Bolesław Leśmian. Marzyciel nad przepaścią).

Kolejnym ważnym dla poety miejscem w Warszawie było mieszkanie Dory Lebenthal – adresatki wielu wierszy Leśmiana (m.in. słynnego cyklu W malinowym chruśniaku) – przy Marszałkowskiej 148. To tutaj przyjeżdżał regularnie z z Hrubieszowa, a potem z Zamościa, tu miał de facto drugi dom, był współgospodarzem licznych spotkań towarzyskich, które razem z Dorą organizowali. Niestety, kamienica ta nie przetrwała wojny.

W Warszawie możemy jednak zobaczyć jeszcze co najmniej dwa miejsca związane z Leśmianem. Pierwsze to Nowy Świat 22 – w tej kamienicy od połowy 1902 do 1906 roku mieściła się redakcja jednego z najciekawszych czasopism poświęconych sztuce i literaturze, czyli „Chimery”. Redaktor i kierownik artystyczny pisma, Zenon Przesmycki organizował tutaj wystawy i pokazy sztuki, skupiało się tu również codzienne życie kulturalne tamtego czasu, bywali artyści, poeci i akolici. Stałym bywalcem był również Bolesław Leśmian.

 Nieopodal redakcji „Chimery” znajdziemy jeszcze jeden warszawski adres Leśmiana – Nowy Świat 37 m. 5 (10). Poeta mieszkał tu (prawdopodobnie) przed pierwszą wojną światową, w początkowym okresie twórczości, który zaowocował pierwszym tomikiem poetyckim Sad rozstajny (1912), zbiorami baśni prozą: Klechdami sezamowymiPrzygodami Sindbada Żeglarza oraz próbą dramatyczną Pierrot i Kolombina.


Warszawa, Cmentarz Powązkowski, grób Leśmiana

Na trakcie królewskim warto zatrzymać się na chwilę również przed budynkiem przy Krakowskim Przedmieściu 32. To Pałac Potockich – przed II wojną światową siedziba Polskiej Akademii Literatury, założonej w Warszawie na podstawie uchwały Rady Ministrów z października 1933 roku. Akademia miała zajmować się uhonorowaniem i promowaniem najwybitniejszych współczesnych utworów literatury polskiej. Zgodnie ze statutem miała podnosić poziom literatury polskiej i być najwyższym organem opiniotwórczym w sprawach języka, literatury i kultury polskiej. W skład Akademii wszedł m.in. Leśmian i był jej członkiem do chwili śmierci. W budynku na Krakowskim odbywały się zarówno spotkania robocze członków Akademii, jak i uroczyste wręczenia nagród literackich i inne ważne wydarzenia.

Grób Leśmiana znajdziemy w Warszawie, na Cmentarzu Powązkowskim, w kwaterze 171, nieopodal Alei Zasłużonych. Poeta został pochowany w grobie siostry Aleksandry, zmarłej 20 czerwca 1921 r.

Jednak miejsc związanych z Leśmianem warto szukać nie tylko w Warszawie. Tym razem nie namawiam na wycieczkę do Paryża, Monachium czy Bretanii, ale pielgrzymując śladami poety nie można ominąć Iłży, Hrubieszowa i Zamościa.

Iłża była ważna dla Leśmiana przede wszystkim dlatego, że tu poznał dwie z trzech najważniejszych kobiet swojego życia. Najpierw zakochał się w młodziutkiej kuzynce Celinie Sunderland. Wiele lat później, w roku 1917, poznał w Iłży Teodorę (Dorę) Lebenthal.

Dla Dory Bolesław napisał cykl erotyków zatytułowany W malinowym chruśniaku. To przepiękny dowód namiętnego uczucia, niezwykłej eksplozji zmysłów, która połączyła dwoje dojrzałych partnerów. Erotyki powstały blisko sto lat temu, a do dzisiaj zadziwiają śmiałością treści i języka. A wzgórze zamkowe w Iłży, koło domu Sunderlandów, gdzie kiedyś rozciągał się chruśniak, zasługuje na sławę równą celi Konrada w Wilnie.

[Sławomir Koper, Życie prywatne elit artystycznych Drugiej Rzeczypospolitej, Warszawa 2010, s. 278]

Stąd pochodziła Emma Sunderland, matka Bolesława Leśmiana. W pierwszej połowie XX wieku, od 1902 r. młody poeta latem przyjeżdżał na wypoczynek do Iłży, do ciotki Gustawy.

W przydomowym ogrodzie ciotki spędzał każdą wolną chwilę. Często siadał też na ławkach na wzgórzu zamkowym i przyglądał się przyrodzie. Biologia to druga, obok literatury, wielka pasja poety, który obserwował otaczający go świat, aby potem na swój cudowny i metafizyczny sposób opisać go w wierszach. Największy odpoczynek dawała mu łąka. Zanurzał się w nią i tonął w bogactwie kwiatów, kolorów, zapachów, dźwięków. To właśnie tu rodziły się słynne strofy wiersza ze zbioru Łąka i Napój cienisty:

Już czas ukochać w sadzie pustkowie bezdomne
Ptaki niebem schorzałe i drzewa ułomne
I płot, co tyle desek w złe stracił godziny,
Że na trawę cień rzuca przejrzystej drabiny.

[Bolesław Leśmian,  * * * (Już czas ukochać w sadzie pustkowie bezdomne…)]

Co pozostało w Iłży po Bolesławie Leśmianie? Stoi jeszcze stary dom Sunderlandów przy ul. Podzamcze pod wzgórzem zamkowym, ale nie ma śladu malinowego chruśniaka. W ścianę wmurowano tablicę „Poecie Bolesławowi Leśmianowi, który w latach 1902-1936 przebywał i tworzył w tym domu. Iłżanie”.

Przy Rynku zachował się dom, w którym mieszkała i zmarła w styczniu 1942 roku Dora Lebenthal. No i przede wszystkim zachowały się wiersze. Wiersz Z lat dziecięcych to swoisty pamiętnik iłżeckiego krajobrazu z tamtych lat, w który wpisuje się niezapomniany ogród Sunderlandów, płynąca po drugiej stronie ulicy rzeka. Żywe jest także wspomnienie skrzypiących, drewnianych schodów prowadzących na piętro domu:

A jeszcze? Co mi jeszcze z lat dawnych się marzy?
Ogród, gdzie dużo liści znajomych i twarzy -
Same liście i twarze!… Liściasto i ludno!
Śmiech mój - w końcu alei. Śmiech stłumić tak trudno!
Biegnę, głowę gmatwając w szumach, w podobłoczkach!
Oddech nieba mam - w piersi! - Drzew wierzchołki - w oczach!
Kroki moje już dudnią po grobli - nad rzeką.
Słychać ją tak daleko! Tak cudnie daleko!
A teraz  - bieg z powrotem do domu - przez trawę -
I po schodach, co lubią biegnących stóp wrzawę
I pokój, przepełniony wiosną i upałem,
I tym moim po kątach rozwłóczonym ciałem -
Dotyk szyby - ustami podróż - w nic, w oszklenie -
I to czuje, bezbrzeżne z całych sił - istnienie!

[Bolesław Leśmian, Z lat dziecięcych ]

 

Hrubieszów, ul. Kilińskiego [Cyfrowe Archiwum Tradycji Lokalnej, CATL 40 I / 15.1.11]

 

Hrubieszów i Zamość to miejsca, w których szukać należy raczej Leśmiana rejenta i notariusza, niż Leśmiana – poety.

Pobyt Leśmiana w Hrubieszowie trwał cztery lata. Kancelaria rejenta Lesmana (formalnie nie zmienił nigdy nazwiska) rozpoczęła działalność z dniem 5 września 1918 r. Leśmianowie z córkami – Marią Ludwiką (zwaną Lusią) i młodszą Wandą (Dunią), zamieszkali w domu przy ulicy Kilińskiego (dawnej Browarnej). Obecnie dom ten nie istnieje, ale w roku 2009 odsłonięto na jego miejscu głaz z tablicą upamiętniającą pobyt Bolesława Leśmiana w Hrubieszowie. Mieszkańcy Hrubieszowa nie mają wątpliwości, że wydany w 1920 roku tomik Łąka to poetycki obraz ich rodzinnych stron.

Ciekawostką jest, że zachowało się biurko z hrubieszowskiej kancelarii Leśmiana – jest własnością prywatną Adama Kulika, dziennikarza i poety z Lublina.

W 1922 roku Leśmianowie przeprowadzili się do Zamościa. Zamieszkali w pięciopokojowym mieszkaniu w jednym z najnowocześniejszych gmachów miasta – Domu Centralnym. Zbudowany w stylu późnej secesji, jako jedyny w mieście miał wówczas oświetlenie elektryczne i centralne ogrzewanie. Dom stoi do dziś (ul. Żeromskiego 3), a na ścianie można zobaczyć tablicę upamiętniającą pobyt Leśmiana.

Kancelaria notarialna Leśmiana znajdowała się w Sądzie Okręgowym, który miał swoją siedzibę w dawnym Pałacu Zamoyskich. Do swojej kancelarii Leśmian szedł ul. Kościuszki, a dalej ul. Kolegiacką, Grodzką i Akademicką. Częściej jednak jeździł do pracy dorożką. Najczęściej jednak uciekał z Zamościa do Warszawy – do Dory, przyjaciół, w świat literacki. Niestety, skończyło się to fatalnie – w 1929 r. zastępca Leśmiana ukradł 20 tysięcy złotych i uciekł. Leśmian, jako odpowiedzialny za pracownika, zobowiązany był zwrócić całą sumę, a dodatkowo zaległe podatki. Do końca życia nie udało mu się wydobyć z długów.

Życzę udanych podróży szlakami poety, który zdaniem Senatu RP nie zasłużył na swój rok… A gdyby jednak powstało jego muzeum, na pewno o tym napiszemy.

Dorota Ryst

 

Zdjęcie z wykładu Piotra Łopuszańskiego i tablica pamiątkowa w Zamościu, ul. Żeromskiego 3

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2017 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.