W najnowszym numerze...

Izba pamięci Wincentego Pola na Wyspie Sobieszewskiej

Tym razem chciałabym namówić was do odwiedzenia miejsca, które tylko trochę jest muzeum i tylko trochę literackim. Ale znajduje się w pobliżu wakacyjnych szlaków. Mowa o Izbie pamięci Wincentego Pola na Wyspie Sobieszewskiej (w obrębie Gdańska). Już sama geneza izby jest ciekawa – została założona w roku 1974 z inicjatywy Komisji Krajoznawczej ZW PTTK w Gdańsku Sobieszewie. W działaniach brał też udział Komitet Osiedlowy w Sobieszewie oraz lokalna Szkoła Podstawowa nr 87, która stanowiła pierwszą siedzibę Izby.

Początkowo w zbiorach znajdowało się jedynie kilka pamiątek umieszczonych w pięciu gablotach w jednej z sal lekcyjnych szkoły podstawowej. A skąd i dlaczego w ogóle pomysł upamiętnienia Wincentego Pola właśnie tu, w Sobieszewie? Tak naprawdę z przyczyn bardziej geografii niż literatury. Nie zapominajmy bowiem, że Pol to również geograf. Mimo że w tej dziedzinie był samoukiem, w 1849 został mianowany profesorem nadzwyczajnym „geografii powszechnej, fizycznej i porównawczej” na Uniwersytecie Jagiellońskim i objął pierwszą w Polsce, a drugą na świecie, po berlińskiej, katedrę geografii. Otóż granice Wyspy Sobieszewskiej ukształtowały się, kiedy w nocy z 31 stycznia na 1 lutego 1840 roku w wyniku zatoru lodowego wody Wisły (ramienia nazywanego wtedy Leniwką, a obecnie Martwą Wisłą) przerwały Mierzeję Wiślaną koło osady Górki i znalazły ujście w Bałtyku. Wincenty Pol przebywał na tym terenie w 1842 r. i na podstawie relacji naocznych świadków opisał dramatyczne narodziny nowej rzeki w pracy Na lodach. Na wyspie. Na groblach i nadał nowej rzece nazwę Śmiała Wisła.

Tak więc muzeum od początku skupiała się zarówno na działalności literackiej, jak i badawczej swojego patrona. Wychodząc od kilku pamiątek, które stanowiły zaczątek kolekcji, doszło do całkiem pokaźnych zbiorów. Obecnie gromadzi ponad 200 eksponatów - fotografie, listy, obrazy, mapy, fotokopie rękopisów i korespondencji oraz bogaty księgozbiór. Są to dary zarówno osób prywatnych (przede wszystkim od Adama Pola – prawnuka poety) jak i instytucji (m.in. od Muzeum Lubelskiego). Ekspozycje uzupełniają przedmioty codziennego użytku z regionu Żuław oraz plansze ilustrujące historię Wyspy Sobieszewskiej.

Po pionierskim okresie, kiedy to mieściła się w szkole podstawowej, od 1977 roku Izba działa w budynku przy ul Turystycznej 3. Do 2006 roku zarządzana społecznie, obecnie znajduje się w strukturze Gdańskiego Archipelagu Kultury w Gdańsku i nosi nazwę Centrum Wystawiennicze Wyspy Sobieszewskiej i Ujścia Wisły im. Wincentego Pola GAK. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że trafiając do budynku na Turystycznej możemy liczyć nie tylko na spotkanie z Wincentym Polem i pamiątkami po nim, ale też na inne ciekawe wystawy i zdarzenia artystyczne. No i przede wszystkim na życzliwość i zainteresowanie ze strony ludzi tam pracujących, czego sama doświadczyłam – pomimo, że trafiłam na czas zmiany dekoracji, miałam możliwość obejrzenia, wysłuchania ciekawych opowieści, dotknięcia historii. Nie trafiłam, niestety, na żadną z większych imprez, które w Izbie się odbywają, jak choćby na „Polówkę” – coroczną imprezę plenerowa z okazji urodzin Wincentego Pola. A więc warto się wybrać do Sobieszewa? Moim zdaniem warto.

Dorota Ryst

 

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.