W najnowszym numerze...

Tadeusz Kantor - Wielkie krzesło

Czy wiecie Państwo, że mamy Rok Tadeusza Kantora? Ja do niedawna nie wiedziałam... A mamy, oficjalnie ogłoszony przez UNESCO. W odróżnieniu od Roku Witkiewiczów (pisaliśmy o tym w poprzednim numerze) zasięg tego wydarzenia jest międzynarodowy. Na całym świecie planowane są różnorodne działania.

W Săo Paulo odbędzie się Retrospektywa dzieł „O Mundo Tadeusz Kantor”, wystawy prac Kantora przewidziane są w Japonii i Stanach Zjednoczonych, konferencje naukowe przygotowują takie ośrodki akademickie jak Yale University czy University of Kent. Wśród partnerów projektu znaleźli się m.in. The Wooster Group, Royal Scottish Academy of Art & Architecture i Sesc Săo Paulo. Nie wiem czy nie okaże się, że znacznie więcej dzieje się wokół Kantora na świecie niż w Polsce. A potem będziemy się dziwić, że o Kantorze wiemy tyle, co niektóre dziennikarki o Grotowskim.

A co wiedzieć trzeba i warto? Przede wszystkim, że to jedna z oryginalniejszych osobowości sztuki XX wieku, twórca własnej grupy teatralnej i niezwykłych spektakli. Był reżyserem, twórcą happeningów, aktorem we własnych przedstawieniach, ale też malarzem i scenografem, pisarzem i teoretykiem sztuki, wykładowcą krakowskiej ASP.
Początki teatru Kantora to czas wojny, największy rozkwit to Cricot 2, powstały w 1956 r. Od realizacji sztuk Wyspiańskiego, Jeana Cocteau, Juliusza Słowackiego czy Witkacego przeszedł do autorskich spektakli, odwołujących się do własnej biografii, wynikających z galicyjskiego rodowodu i wielokulturowej tradycji. W swoich spektaklach zwykle uczestniczył osobiście, był kimś w rodzaju „mistrza ceremonii” czasem tylko obserwującego, czasem sterującego akcją. „Teatr śmierci: Umarła klasa”, 1975; „Gdzie są niegdysiejsze śniegi?” (1979), „Wielopole, Wielopole” (1980), „Niech sczezną artyści” (1985), „Nigdy tu już nie powrócę” (1988) oraz „Dziś są moje urodziny” (dokończone i wystawione już po śmierci artysty, w 1991 r.) zapisały się trwale w historii kultury, nie tylko polskiej.

Co do twórczości plastycznej Kantora opinie nie są już tak jednoznaczne. Początkowo fascynował go taszyzm, potem zajął się asamblażami i ambalażam. W tych półprzestrzennych kompozycjach umieszczał używane, często zniszczone przedmioty codziennego użytku - koperty, torby, parasole. Przeżył okres „konceptualny” (pozostało po nim m.in. „Wielkie krzesło” zaprojektowane w ramach Sympozjum Wrocław'70), a w ostatnich latach życia tworzył charakterystyczne, utrzymane w chłodnym kolorycie kompozycje z samotną postacią zatrzymaną w scenicznym geście. Twórczość malarska z lat 70. i 80. często wiąże się ściśle z jego prowadzoną równolegle działalnością teatralną.
Warto wspomnieć też o szeregu działań z pogranicza sztuk – liczne happeningi, anty-wystawy i inne działania parateatralne i paraplastyczne.
Był twórcą osobnym, a jednocześnie cały czas poszukującym takich sposobów artystycznej wypowiedzi, które mogłyby sprostać wyzwaniom współczesności.

Cricoteka
fot. Teresa Grzybowska

Od 1980 roku działa w Krakowie Cricoteka. Powstała z inicjatywy samego Tadeusza Kantora jako „żywe archiwum” Teatru Cricot 2. Od początku gromadziła materiały dokumentujące działalność teatru i jego założyciela, pełniła jednocześnie funkcje muzeum, archiwum, galerii i ośrodka badań. 12 września 2014 r. odbyło się uroczyste otwarcie nowej siedziby Cricoteki. Powstała na terenie dawnej Elektrowni Podgórskiej. Nad zabytkowymi zabudowaniami góruje nowoczesny budynek galerii, od spodu wyłożony lustrzaną taflą odbijającą historyczne budynki. Zgodnie z założeniami w nowej siedzibie ma być prezentowana przede wszystkim twórczość Tadeusza Kantora oraz jej wpływ na współczesnych artystów. Może więc warto zacząć Rok Kantora od wizyty w nowej Cricotece.

 

Dorota Ryst

 

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2019 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.