W najnowszym numerze...

Wiele osób kojarzy nazwisko Edith Wharton (amer. pisarka 1862–1937) z filmową ekranizacją jej nagrodzonej Pulitzerem książki Wiek niewinności, jednak po dzieła tej wybitnej pisarki filmowcy sięgali wielokrotnie. Z pewnością spowodowane było to tematyką, poprzez którą autorka budowała narracje. Głównie opisywała życie uprzywilejowanych sfer amerykańskiego społeczeństwa, które pomimo pozornej, luksusowej beztroski podlegało skomplikowanym konwenansom. Pisarka odważnie wyrażała pogardę dla tych fałszywych norm etycznych. Wszystko to było okraszone prostym styl, precyzją w opisie stanów emocjonalnych i doprowadzoną do perfekcji ironią.

Jako pierwszy filmowego przekładu jej powieści dokonał w okresie kina niemego francuski reżyser Albert Capellani, ekranizując w 1918 roku House of Mirth (Świat zabawy). To historia życia wyższych sfer nowojorskiej socjety na przełomie XIX i XX wieku. Bohaterka Lily Bart (podobieństwo do Daisy Miller H. Jamesa) „charakterna” dziewczyna z podupadłego arystokratycznego rodu, stara się uratować swój status społeczny przez odpowiednie zamążpójście. Jej życiowe wybory skutkują jednak ostracyzmem społecznym, pod wpływem, którego przechodzi przemianę od lekkoducha do postaci pełnej pokory.

Po ten tytuł reżyserzy sięgnęli jeszcze dwa razy: w 1981 Adrian Hall (adaptacja telewizyjna) i w 2000 roku Terence Davies.

Telewizyjna adaptacja Adrian'a Hall'a spotkała się z pozytywnym odbiorem. Reżyser nakręcił film z dbałością o szczegóły i spotkał się z pozytywnym odbiorem ze strony krytyki. W rolę Lily wcieliła się Geraldine Chaplin (jak zwykle grająca swoją „zimną twarzą”).

Tarence Davies znany z filmów, w których podejmował tak drażliwe tematy jak katolicyzm, czy homoseksualizm, nadając swym postaciom na wpół autobiograficzny wymiar, sięgnął po prozę Wharton, gdyż jak sam twierdzi – to jedna z najważniejszych książek, jakie przeczytał. Dokonując adaptacji, stanął przed odwiecznym dylematem w historii kinematografii: czy starć się o filmowy ekwiwalent dzieła literackiego, czy nadać mu własny styl. O ile Martin Scorsese ekranizując Wiek niewinności w 1993 roku postawił na wierność oryginałowi, stawiając na wizualny przepych inspirowany Viscontim, to Davies wybrał skromną i realistyczną stylistykę filmową.

W postać głównej bohaterki wcieliła się znana z serialu Archiwum X Gillian Anderson (dużo mówiło się o możliwej nominacji do Oskara za tę rolę). Odgrywając rolę Lily Barton udowodniła, iż jest godna prozy Wharton, którą charakteryzuje dużo szczegółowych opisów, drobnych gestów, zachowań. Jej gra aktorska wyrażona poprzez delikatne ruchy, wręcz ledwo dające się zarejestrować „drżenia”, tłumaczą psychologię sytuacji w sposób niemal doskonały. Drobne ulotne wahania, tąpnięcia ruchu były kluczem do całej roli.

Ważnym czynnikiem, o którym należy wspomnieć w przypadku tej ekranizacji są dialogi. Rola dialogu w filmie jest tak istotna dzięki zabiegom inscenizacyjnym Daviesa, służącym wysunięciu słowa mówionego na pierwszy plan opowieści. Wharton opisywała swoją bohaterkę jako mistrzynię konwersacji, biegłą manipulatorkę potrafiącą sprawić aby rozmówca czuł się doceniony, ważny i zrozumiany. Davis znacznie poszerza tę specyfikę Lily swymi własnymi dialogami, jednocześnie nie daje odczuć odbiorcy, iż wprowadził własny tekst.

Davis unika w swej ekranizacji uszczypliwej ironii, jakiej w książce nie szczędzi Wharton dla swoje bohaterki, ukazując jej narcyzm. Filmowa Lily potrzebuje pieniędzy żeby utrzymać status społeczny, do którego została przyzwyczajona. Czyż takie problemy nie nękają większość zachodniego społeczeństwa. Zgodnie z prawami ekonomii – człowiek współczesny w czasie kryzysu zadłuży się i zrobi wszystko by tylko nie utracić swojego wypracowanego statusu społecznego.

Lily na początku wypowiada słowa „życie jest drogie”, kończy słowami „życie jest trudne”. Nie pada ofiarą własnych namiętności, jednak nie dostrzegając własnej wartości traktuje upadek jako dowód swej bezużyteczności.

Cofnijmy się w czasie do wcześniejszych ekranizacji prozy Edith Wharton. W epoce kina niemego w 1923 roku Allan Dwan przeniósł na ekran powieść The Glimpses of the Moon (współtwórcą scenariusza był F. Scott Fitzgerald).

Rok później powstała pierwsza ekranizacja najsłynniejszego dzieła pisarki (za które otrzymała nagrodę Pulitzera) Age of Innocence w reżyserii Wesleya Rugglesa (jeden z dwóch filmów, które wyreżyserował w swojej karierze).

Prawnik Newland Archer ma poślubić młodziutką, „nieskomplikowaną” May Welland, przez co mają połączyć się dwie wpływowe arystokratyczne, nowojorskie rodziny. Sprawę komplikuje przyjazd z Europy rozwiedzionej Hrabiny Ellen Olenskiej, która swym nonkonformistycznym podejściem do życia budzi zgorszenie wśród elit Nowego Jorku, a jednocześnie intryguje swym zachowaniem Newlanda Archera. Poza ciekawą intrygą miłosną Wiek niewinności to przed wszystkim doskonała zbeletryzowana kronika lat osiemdziesiątych XIX wieku – obraz wyższych sfer, ich zakłamania i hipokryzji.

Kolejnej adaptacji dokonał w 1934 Philip Moeller. Jego film to wytwór amerykańskiego kina klasycznego (produkcja RKO Radio Picture), czyli wyraziście nakreślony konflikt a bohaterowie rozpisani „grubą kreską”. Ciekawą postać stworzyła w filmie hollywoodzka gwiazda tamtych lat Irene Dunne (pięciokrotnie nominowana do Oskara), wcielając się w rolę hrabiny Olenskiej. Sam reżyser, specjalizujący się w spektaklach teatralnych, postawił na dużą teatralizację filmu, co widać w nadekspresyjnym zachowaniu aktorów.

W 1993 po Wiek niewinności sięgnął specjalista od mafii i ciemnych stron Nowego Jorku – Martin Scorsese, który – jakby się wydawało – jest ostatnim reżyserem, który powinien ekranizować tego typu historię. Za namową przyjaciela i zarazem scenarzysty filmu Jay’a Cocks’a (nominowany za scenariusz do Oskara) Scorsese starał się jak najdokładniej przenieść na ekran powieść. Jak sam podkreślał w wywiadach: „Byłem przekonany, że książka jest bardzo dobra, więc czemu ją zmieniać”. Jedyną zmianą jest portret głównego bohatera. Książkowy Archer to bardziej egoistyczny dyletant (Edith Wharton zawsze swoich protagonistów ukazywała z lekką kpiną), w filmie to człowiek bojownik próbujący przełamać panujące zasady, przez co dotyka go ledwo zauważalny ostracyzm hierarchiczny.

Krytycy ekranizację Scorsese porównywali do filmów autorskiej spółki Merchant-Ivory, takich jak Pokój z widokiem, Okruchy dnia czy Powrót do Howard's End, które zachwycały dbałością o szczegóły, maestrią w odtwarzaniu nie tylko materii, lecz także ducha historycznej epoki. Na ostateczny kształt filmu wpłynęły też takie filmy Viscontiego jak Lampart z 1963 roku oraz Zmysły z 1954 roku. Podkreślał to sam reżyser mówiąc podczas jednego z wywiadów : „Lubię jak Visconti melodramatycznie wznosi się z nimi (bohaterami) na sam szczyt, a potem ściąga ich na dół”.

Filmowy świat, podobnie jak w powieści, został przedstawiony z punktu widzenia Archera. Jednocześnie reżyser nie zrezygnował z wszechwiedzącego, komentującego z off’u narratora (niezmienione fragmenty prozy Edith Wharton).

Wiek niewinności to doskonałe kreacje aktorskie, gdzie trójce grającej główne role: Michelle Pfeiffer, Daniel Day-Lewis i Winona Ryder (nominacja do Oskara) udało się przenieść widza w świat pełen niedomówień, subtelnych intryg, w którym każdy gest, spojrzenie czy grymas twarzy mają swoje znaczenie i głębszy sens. Warto nadmienić, iż reżyser kompletując obsadę aktorską w większości oparł ją na angielskich aktorach. Dzięki temu Michelle Pfeiffer ze swym amerykańskim akcentem była wyalienowaną bohaterką (oczywiście powinno być odwrotnie - to aktorzy wini być amerykanami, a hrabina Olenska Europejką). Winona Ryder, doskonale wcieliła się w postać głupiutkiej, niewinnej May. Jednak za jej niewinną twarzą kryło się więcej spostrzegawczości niż Archer podejrzewał. Może to nie tyle jej rozum, co kobieca intuicja pozwalała jej wyczuć zagrożenie swojego narzeczeństwa, a później małżeństwa. May pod koniec aktu drugiego wyczuwając, iż jej mąż pragnie wyjechać i dokonać rozrachunku swojego życia, nie zawahała się poinformować kuzynkę Oleńską o swojej domniemanej ciąży. Scena ta mogłaby zakończyć dramat, gdyby jednak tak się stało historia straciłaby swój dramatyczny „wdzięk” ukazany w epilogu. Wiele lat później wdowiec Newland Archer wraz z synem Tedem w przededniu jego ślubu podróżują po Europie. Syn informuje go, iż pragnie odwiedzić hrabinę Olenski, o której słyszał dużo plotek. Wywiązuje się rozmowa, podczas której Ted wyznaje ojcu, iż jego matka May widziała, że dla rodziny Archer poświęcił swoje „największe” marzenie. To uderzenie, grom, pewnego rodzaju katharsis, w którym Newland dowiaduje się, że nie był osamotniony ze swym „dręczącym” sekretem.

Całość filmu jest „skąpana” w molowych tonacjach muzyki Elmera Bernsteina, który skomponował ścieżkę dźwiękową z emocjonalnym i na długo zapadającym w pamięć motywem przewodnim.

Edith Wharton to nie tylko autorka „jednej powieści” przez co reżyserzy mieli szeroki materiał dla swoich ekranizacji.

W 1939 Edmund Goulding przeniósł na szklany ekran sztukę Stara panna (nagrodzoną Pulitzerem), której pierwowzorem była powieść Wharton pod tym samym tytułem. Film zasłynął dzięki jednej z niezapomnianych ról gwiazdy klasycznego kina hollywoodzkiego Bette Davis (dwukrotna zdobywczyni Oskara, gwiazda wytwórni Warner Bros).

W latach osiemdziesiątych zekranizowano jej trzy opowiadania grozy. W 1983 roku Afterward w reżyseri Simona Langtona, Bewitched w reżyseri John Gorrie, oraz w 1985 The Lady’s Maid’s Bell.

W roku 1990 Tony Palmer nakręcił Dzieci z udziałem takich gwiazd jak Karen Black czy Ben Kingsley. To opowieść o mężczyźnie, który po kilku latach spędzonych w Brazylii wraca do Europy, gdzie w małym miasteczku w Alpach razem z przyjaciółką chce spędzić w spokoju resztę życia. Po drodze zatrzymuje się w Wenecji, gdzie zaprzyjaźnia się z dziećmi swych przyjaciół, zstępując im rodziców.

W tym samym roku John Madden (rozsławiony filmem Zakochany Szekspir - siedem Oskarów) zekranizował powieść Ethan Frome. To historia dramatycznej miłości, a raczej jej namiastki, rozgrywającej się między tytułowym Ethane Frome (Liam Neeson), a kuzynką jego żony młodziutką Mattie (Patricia Arquette). Chodź film nie porywa to jednak Madden’owi udało się utrzymać pewnego rodzaju „tajemnicę” dramatu miłosnego, zwłaszcza dzięki Neeson’owi, który wypada bardzo wiarygodnie w roli udręczonego, skazanego na klęskę mężczyzny przypominającego tragiczną postać Quasimodo.

W 1995 na podstawie prozy Wharton nakręcono mini serial pięcioodcinkowy Zdobywcy, jednak serie nie należy do udanych eksperymentów.

Jak do tej pory po prozę Edith Wharton sięgnięto kilkanaście razy. Po raz pierwszy, jeszcze w epoce kina niemego, w 1918 roku. Historie ekranizowano przez cały okres rozwoju kinematografii i z pewnością wielu reżyserów opowie nam o współczesnym wymiarze prozy Wharton. Jak do tej pory z największym rozmachem zrobił to Scorsese przenosząc na ekran w 1993 roku Wiek niewinności. Pomimo niewygórowanego budżetu (34 mln USD) film zrobiony jest z niezwykłą dbałością o szczegóły scenografii, olśniewa swym przepychem. Z pewnością to ten film doskonale przybliża nam sposób postrzegania świata przez Edith Wharton i to z nim przeciętny kinoman kojarzy nazwisko pisarki.

Mogłoby się wydawać, iż w świecie ludzi, dla których praca nie jest koniecznością, a jedynie dodatkiem, egzystencja jest łatwiejsza. Wharton jednak potrafiła tak poprowadzić narrację, iż udowadnia, że o szczęściu w życiu nie decyduje status społeczny.

Artur Borowiecki

 


Bibliografia

Sławomir Bobowski – „Między świętością a potępieniem”;
Michał Oleszczyk – „Gorycz wygnania. Kino Terence'a Daviesa”;
„Pasja i bluźnierstwo / Martin Scorsese” - przeł. Barbara Kosecka;
Jerzy Płażewski „Historia filmu 1895-2005”.

Internet:
- IMDB.com - http://www.imdb.com/name/nm0923585/ (25.03.2017)
- http://public.wsu.edu/~campbelld/wharton/marshalls.pdf (25.03.2017)
- http://www.edithwharton.org/ (27.03.2017)

 

Aktualny numer - Strona główna

Powrót do poprzedniej strony


© 2010-2017 Stowarzyszenie Salon Literacki.
Kopiowanie treści zawartych w serwisie wyłącznie za zgodą Redakcji i podaniem źródła pod cytowanym fragmentem, w przypadku portali internetowych - linkiem do serwisu salonliteracki.pl.