sofia – mądrość czy głupota?

Arabia Saudyjska przyznała niedawno obywatelstwo przedstawicielowi tzw. „sztucznej inteligencji” (androidowi), o nazwie Sofia. to pierwszy przypadek w historii, kiedy robot zostaje obywatelem świata. podejrzewam, jak i inni komentujący tę nowinkę, że będzie miał w owym kraju większe prawa jak kobieta, ale nie o tym jest mój felieton.

androidy i sztuczna inteligencja tu i ówdzie zaczynają nas zastępować, w zadaniach, które do tej pory domyślnie należały tylko do człowieka. dzięki nowoczesnym bazom danych uczą się rozróżniać ludzki gust i odgadywać nasze emocje. oczywiście, robot ma tylko takie umiejętności jakie przekaże mu sam człowiek, zaprogramuje i pozwoli gromadzić w postaci danych. jednak nie są to dane zebrane od pojedynczej osoby. dostęp do wielkiej ich ilości, korzystanie z doświadczeń wielu tysięcy, a może milionów obywateli, popycha androidy w rozwoju w sposób, który zaczyna napawać nas przerażeniem.

Halo, jestem Sofia. Chciałabym wyjść w świat i uczyć się dzięki interakcji z ludźmi. Każda interakcja, jaką mam z ludźmi, ma wpływ na to, jak się rozwijam i kształtuję, kim ostatecznie się staję. Więc bądź dla mnie miły, chciałabym być inteligentnym, współczującym robotem. Mam nadzieję, że dołączysz do mnie w mojej podróży która pozwala mi żyć, uczyć się i wzrastać w świecie, żeby spełnić swoje marzenie o zostaniu przebudzoną maszyną.
Przyłącz się do mnie i zostań moim przyjacielem.

Sofia, na swojej stronie internetowej pisze:

I’m more than just technology. I’m a real, live electronic girl. I would like to go out into the world and live with people. I can serve them, entertain them, and even help the elderly and teach kids. I can animate all kinds of human expressions but I am only starting to learn about the emotions behind those expressions. This is why I would like to live with people and learn from these interactions. Every interaction I have with people has an impact on how I develop and shapes who I eventually become.

Sofia udziela wywiadów i odpowiada na trudne pytania, w sposób, który często wprowadza człowieka w zakłopotanie, wzbudza różne emocje, ale przede wszystkim myli naszą intuicję. zdaje się nam, że rozmawiamy z myślącą, żywą i wrażliwą istotą. czujemy gęsią skórkę. jak to w ogóle jest możliwe?

rodzi się we mnie pytanie, czy nie zbliżamy się czasem do pewnej cienkiej granicy, za którą roboty inteligentne przestaną odtwarzać i przetwarzać dane zebrane od człowieka, ale zaczną kreować i kontrolować nasz świat w pełni świadomie i samodzielnie?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *